Waldemar Żurek w ostrym wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do sporu wokół odwołania Michała Sopińskiego z funkcji Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
"Panu Michałowi Sopińskiemu wydawało się, że ucieczka na Forum Ekonomiczne do Karpacza i barykadowanie się w hotelowym pokoju przed funkcjonariuszami Służby Więziennej zatrzyma bieg prawa. To tak nie działa" – napisał minister sprawiedliwości. Żurek stwierdził, że świadoma odmowa odebrania pisma od upoważnionych funkcjonariuszy jest na podstawie art. 47 Kodeksu postępowania administracyjnego równoznaczna z jego skutecznym doręczeniem. "Zwłaszcza gdy sam zainteresowany publicznie w mediach przyznaje, że doskonale wiedział, jaki dokument na niego czeka" – dodał.
Ministerstwo opisuje, co wydarzyło się w Karpaczu
Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło szczegółową wersję wydarzeń. 9 września Żurek, ponownie rozpatrując sprawę na wniosek Sopińskiego z 4 sierpnia, utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję z 28 maja o odwołaniu go z funkcji Rektora-Komendanta AWS.
Resort podkreśla, że decyzja z 9 września jest ostateczna i nie można się od niej odwołać ani ponownie wnioskować o rozpatrzenie sprawy. Ewentualna skarga do sądu administracyjnego nie wstrzymuje automatycznie jej wykonania.
Minister sprawiedliwości polecił doręczenie dokumentu za pośrednictwem Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Gdy ustalono, że Sopiński uczestniczy w Forum Ekonomicznym w Karpaczu, funkcjonariusze udali się na miejsce.
Według komunikatu resortu za pośrednictwem recepcji przekazano Sopińskiemu informację, że funkcjonariusze czekają na niego z korespondencją od ministra sprawiedliwości wymagającą osobistego doręczenia.
Sopiński miał wówczas telefonicznie poinformować pracownika recepcji, że nie zejdzie do funkcjonariuszy i nie odbierze dokumentu. Ministerstwo uznaje to za jednoznaczną i świadomą odmowę przyjęcia pisma.
Żurek: Era uciekania przed odpowiedzialnością dobiegła końca
Resort powołuje się przy tym na art. 47 k.p.a. Według przedstawionej przez ministerstwo interpretacji adresat nie musi fizycznie wziąć dokumentu do ręki, aby doszło do odmowy jego przyjęcia. Jeżeli wie o próbie doręczenia i świadomie odmawia odebrania pisma, dokument może zostać uznany za doręczony w dniu odmowy.
Ministerstwo wskazuje dodatkowo, że 10 września Sopiński w wypowiedzi telewizyjnej miał potwierdzić, iż wiedział o obecności funkcjonariuszy Służby Więziennej i o tym, że chcieli przekazać mu dokument dotyczący jego odwołania.
"Decyzja o odwołaniu dr. Sopińskiego z funkcji Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości weszła w życie 9 września. Jest ostateczna i wykonalna" – napisał Żurek. Minister zakończył swój wpis stwierdzeniem: "Era uciekania przed odpowiedzialnością bezpowrotnie dobiegła końca".
Czytaj też:
Awantura przy próbie przejęcia AWS. Na miejsce wezwano policję
