"Co tu kryć, ja bym chciał". Duda o broni nuklearnej

"Co tu kryć, ja bym chciał". Duda o broni nuklearnej

Dodano: 
Andrzej Duda, były prezydent
Andrzej Duda, były prezydent Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Były prezydent Andrzej Duda powiedział, że chciałby, aby Polska posiadała broń nuklearną. Jak zaznaczył, bezpieczeństwo kraju powinno opierać się przede wszystkim na jego własnych zdolnościach obronnych.

– Co tu kryć, ja bym chciał, żeby Polska dysponowała bronią nuklearną – powiedział Duda w rozmowie z Euronews. Zgodził się z ekspertami, którzy mówią, że gdyby Ukraina miała swoją broń jądrową, której pozbyła się na mocy Memorandum Budapesztańskiego, to do inwazji Rosji by nie doszło.

Były prezydent podkreślił, że Polska powinna dysponować armią zdolną do samodzielnego powstrzymania potencjalnego agresora oraz ponosić odpowiedzialność za bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Podkreślił, że nasz kraj nie powinien opierać swojego bezpieczeństwa wyłącznie na pomocy sojuszników.

Jego zdaniem Polska ze względu na swoje położenie jest nie tylko odbiorcą bezpieczeństwa zapewnianego przez NATO, ale także jego gwarantem dla mniejszych krajów regionu, w tym państw bałtyckich.

"Chciałbym, żebyśmy ją mieli". Były prezydent o broni atomowej w Polsce

Duda przypominał, że w 2022 r. rozmawiał z administracją USA o możliwości przystąpienia Polski do programu Nuclear Sharing. Argumentował, że rozmieszczenie amerykańskiej broni jądrowej w Polsce mogłoby służyć ochronie jej terytorium przed potencjalnym atakiem nuklearnym. Wskazywał przy tym na rozmieszczenie przez Rosję taktycznej broni jądrowej na Białorusi.

W rozmowie z Euronews były prezydent mówił również o relacjach Warszawy z Waszyngtonem, modernizacji polskiej armii oraz wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. Wysoko ocenił postawę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji, gdy Zełenski pozostał w Kijowie i stanął na czele obrony kraju.

Zapytany, czy gdyby mógł cofnąć czas, to ponownie nadałby prezydentowi Ukrainy Order Orła Białego, który został mu odebrany przez prezydenta Karola Nawrockiego, Duda odpowiedział twierdząco.

Nuclear Sharing, czyli parasol nuklearny NATO

Program Nuclear Sharing to koncepcja polityczna Sojuszu Północnoatlantyckiego, zakładająca udostępnianie głowic jądrowych państwom członkowskim NATO, które nie posiadają broni atomowej. Od 2009 r. w programie biorą udział takie kraj jak Belgia, Niemcy, Włochy, Holandia i Turcja.

W 2020 r. ówczesna ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher stwierdziła, że w przypadku gdyby Niemcy chciały wycofać się z Nuclear Sharing, wówczas Polska mogłaby przejąć od nich amerykańską broń jądrową.

W tej sprawie Nawrocki zgadza się z Dudą

Polska już wcześniej sygnalizowała zainteresowanie udziałem w programie Nuclear Sharing. Były prezydent Andrzej Duda wielokrotnie deklarował gotowość przyjęcia na terytorium Polski amerykańskiej broni jądrowej lub infrastruktury związanej z jej rozmieszczeniem. Budowę własnego potencjału atomowego popiera także prezydent Karol Nawrocki.

Rosja natomiast od lat sprzeciwia się obecności amerykańskiej broni nuklearnej w Europie, uznając ją za zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa. Według Moskwy program Nuclear Sharing narusza ducha porozumień dotyczących nierozprzestrzeniania broni jądrowej.

Czytaj też:
Burza po słowach wiceszefa MON o broni jądrowej. Reaguje Kosiniak-Kamysz

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Euronews / DoRzeczy.pl
Czytaj także