OGLĄDANIE NA ŻĄDANIE Nie taki był zamiar, ale trudno wyobrazić sobie lepszą datę premiery filmu „Maszyna do zabijania”.
Trafił do Netflixa tydzień po tym, jak USA rozpoczęły operację przeciw Iranowi, a w konserwatywnych mediach Ameryki, tak jak za czasów wojny o Kuwejt czy inwazji na Irak, zagościły hasła „Support Our Troops!”.
Film Patricka Hughesa to półtoragodzinna reklama amerykańskiej armii (a dokładnie elitarnego oddziału United States Army Rangers), nakręcona jednak tak zręcznie, że zamienia się w dobre oldskulowe kino akcji, takie, jakie robiono w latach 80. czy 90. Do roli głównej idealnie dopasowany został Alan Ritchson (Jack Reacher z serialu Amazona) jako wojskowy weteran, który próbuje nowym wyzwaniem wymazać traumę po śmierci brata w Afganistanie.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
