"Krytyczna" sytuacja w Zjednoczonej Prawicy. PiS traci cierpliwość

"Krytyczna" sytuacja w Zjednoczonej Prawicy. PiS traci cierpliwość

Dodano: 16
Sejm. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (L) wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin (P) na sali obrad.
Sejm. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (L) wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin (P) na sali obrad. Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dymisja wiceminister rozwoju Anny Korneckiej ma być ostatnim sygnałem ostrzegawczym PiS dla Porozumienia. Co zrobi Jarosław Gowin?

W środę rzecznik rządu Piotr Mueller poinformował, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu Anny Korneckiej z funkcji podsekretarza stanu w MRPiT. "Powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwienia budowy domów 70 m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego" – przekazał Mueller za pośrednictwem Twittera.

Na decyzję premiera zareagowała Kornecka. "Wchodząc do rządu miałam jeden cel: bronić polskich przedsiębiorców. Nie ma zgody na drastyczne podnoszenie dla nich podatków i danin. Nie żałuję, że zapłaciłam za to dymisją. Dalej będę pracować na rzecz tych, dzięki którym Polska się rozwija – pracować tak, jak całe Porozumienie" – napisała była już wiceminister rozwoju.

"Rz": PiS traci cierpliwość do Gowina

Jak informuje "Rzeczpospolita", dymisja Korneckiej ma związek z jej wtorkową wypowiedzią w TVN24, w której stwierdziła, że Polski Ład oznacza znaczną podwyżkę podatków. Według ustaleń gazety, te słowa miały wywołać wściekłość wśród polityków PiS. – Cierpliwość w przypadku Korneckiej się skończyła, w przypadku Gowina też się kończy – powiedział "Rz" rozmówca z PiS.

Gazeta podaje, że sytuacja w Zjednoczonej Prawicy "staje się powoli krytyczna". Źródła w centrali PiS przy Nowogrodzkiej, na które powołuje się "Rz" mówią, że Gowin ma wybór: albo zostaje w koalicji na zasadach PiS i będzie lojalnie popierał Polski Ład, albo się z rządem pożegna.

Mimo wszystko dymisja Korneckiej nie musi oznaczać rozpadu Zjednoczonej Prawicy. Rozmówcy "Rzeczpospolitej" zwracają uwagę, że z rządem musiał pożegnać się wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski, co nie doprowadziło do końca obecności Solidarnej Polski w koalicji.

Czytaj też:
Wiceminister z Porozumienia wyrzucona z rządu. Reaguje Gowin
Czytaj też:
Nadchodzi koniec Zjednoczonej Prawicy? Dwuznaczne komentarze polityków Porozumienia

Źródło: Rzeczpospolita
 16
Czytaj także