Prof. Kik: Gowin gra na zerwanie koalicji

Prof. Kik: Gowin gra na zerwanie koalicji

Dodano: 29
Jarosław Gowin (Porozumienie)
Jarosław Gowin (Porozumienie) / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Poparcie dla opozycyjnego kandydata na RPO to nieoficjalne zerwanie Jarosława Gowina z większością parlamentarną – mówi DoRzeczy.pl prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Damian Cygan: Choć marszałek Tomasz Grodzki przez dwa tygodnie lansował tezę o prembule do ustawy ratyfikującej Fundusz Odbudowy, ostatecznie Senat przyjął ją bez poprawek. Czy to osobista porażka marszałka?

Prof. Kazimierz Kik: W jakimś sensie tak. Proszę pamiętać, że przewaga opozycji w Senacie jest iluzoryczna, bo to właściwie dwóch senatorów. Po drugiej stronie mamy Prawo i Sprawiedliwość, które jest jednak dużo bardziej zdyscyplinowane. Marszałek Grodzki chyba nie bardzo panuje nad Senatem. Jego autorytet nie jest tak duży, żeby każdy w Senacie drżał na dźwięk jego nazwiska. A po tym, co się ostatnio stało, ten autorytet Grodzkiego jest jeszcze mniejszy. Jednak myślę, że na obniżonej dyscyplinie senatorów szeroko pojmowanej opozycji zyskało społeczeństwo, bo w końcu jako przedostatni zaakceptowaliśmy Fundusz Odbudowy. To ogromny, choć niezasłużony sukces Prawa i Sprawiedliwości, mimo że politycy tej partii byli równie zdziwieni wynikiem głosowania w Senacie jak ci, którzy chcieli to storpedować (śmiech). Zresztą warto postawić pytanie, czy naprawdę chcieli? Bo w mojej ocenie "pomyłka" dwóch senatorów KO była honorowym wyjściem Grodzkiego z problemu.

Czy poparcie opozycyjnego kandydata na RPO prof. Marcina Wiącka przez Jarosława Gowina i kilku posłów Porozumienia to zwiastun kolejnej rundy tarć w Zjednoczonej Prawicy?

Moim zdaniem to jest nieoficjalne zerwanie Gowina z większością parlamentarną. Jarosław Kaczyński nie zaakceptował kandydata Porozumienia na RPO prof. Marka Konopczyńskiego, a więc Gowin odwzajemnił się Kaczyńskiemu, dolewając przy tym oliwy do ognia. To wszystko robi się już nie do zniesienia. Nie można zaakceptować tego typu zachowań w ramach koalicji rządzącej. Zobaczymy, jak podczas głosowania nad wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich zachowają się posłowie Konfederacji, bo sytuacja w Sejmie zaczyna przypominać tę w Senacie. Sądzę, że czeka nas pogłębienie sporu na linii PiS–Porozumienie i przyspieszenie procesu budowania alternatywy dla partii Gowina przez Adama Bielana. To może z kolei doprowadzić do wykluczenia przedstawicieli Porozumienia z rządu i za jakiś czas możemy mieć rząd techniczny i przyspieszone wybory.

Czy w obecnym układzie sił Zjednoczona Prawica jest jeszcze w stanie przeprowadzić przez parlament jakiekolwiek trudne reformy?

Tylko pod warunkiem, że będą to reformy zgodne z punktem widzenia Porozumienia i Solidarnej Polski. Żadne projekty proponowane wyłącznie przez PiS już w Sejmie nie przejdą. Rządzący mają obecnie 232 posłów i są już blisko progu. To już tylko kwestia czasu i w tej sytuacji kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości powinno myśleć o zbieraniu aktywów na rzecz przyspieszonych wyborów, bo inaczej nie będą mogli już przeprowadzić w Polsce niczego. Niby doszła możliwość wykorzystania Lewicy dla posunięć bardziej socjalnych, ale one już niewiele dają. To już jest koniec. Niedługo będziemy mieli do czynienia jeszcze z jednym uderzeniem, a mianowicie z wyborami prezydenckimi w Rzeszowie. One mniej więcej zbiegną się w czasie z głosowaniem nad wyborem RPO. Jeszcze zobaczymy, co Porozumienie zrobi ze swoim kandydatem w Rzeszowie, czy go wycofa, czy nie. Gdyby wycofało i przekazało swoje głosy na kandydatkę popieraną przez PiS, to może jeszcze przedłużyłoby koalicję. Jednak nie sądzę, że tak się stanie. Myślę, że to już jest gra na zerwanie.

Czytaj też:
Jak zagłosują posłowie Gowina? "Są różne obawy"

Rozmawiał: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
+
 29
Czytaj także