Dr Anusz: Kaczyński będzie chciał szybko zamknąć ten front

Dr Anusz: Kaczyński będzie chciał szybko zamknąć ten front

Dodano: 31
Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Jarosław Kaczyński, prezes PiS / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Najważniejsze, żeby pieniądze z Funduszu Odbudowy dotarły do Polski. Dlatego Jarosław Kaczyński będzie chciał szybko zamknąć front walki z UE – mówi DoRzeczy.pl dr Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego.

Damian Cygan: Wygląda na to, że PiS przymierza się do kroku w tył ws. Izby Dyscyplinarnej. Jak odbiorą to wyborcy, zwłaszcza ci, którzy domagają się utrzymania twardego kursu wobec Brukseli?

Andrzej Anusz: Tłumaczenie będzie takie, że to nie jest krok wstecz, tylko że zrobiono przegląd dotychczasowego funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej i wyciągnięto wnioski. Ciekawy sygnał w tej sprawie dał prezes Jarosław Kaczyński już na kongresie PiS, kiedy mówił, że trzeba kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości i właśnie z taką narracją będziemy mieli do czynienia. Oczywiście to wszystko wpisuje się w spór z Trybunałem Sprawiedliwości UE i osobiście nie mam wątpliwości, że zmiany w prawie pójdą w kierunku dostosowania polskich przepisów do tych kierunkowych orzeczeń TSUE.

Jaki będzie los projektu "lex TVN"? Czy jest szansa, że w Sejmie znajdzie się większość dla tej ustawy?

Sądzę, że te najbardziej ostre zapisy nie przejdą. Senat na pewno zablokuje ten projekt, ale spodziewam się problemów już na poziomie Sejmu, gdzie o większość będzie bardzo trudno. Wiadomo, że przeciwko jest Porozumienie Jarosława Gowina i nie wiem, czy PiS-owi uda się pozyskać pojedyncze głosy z innych środowisk. Może zostaną wprowadzone jakieś mniej znaczące przepisy, ale ten główny, mówiący o ograniczeniach kapitałowych, nie ma szans na przegłosowanie. Według mnie Jarosław Kaczyński wiedział, że bardzo trudno będzie mu ten projekt przeprowadzić, dlatego twarzą "lex TVN" jest Marek Suski. Ze względu na jego przeszłość w Porozumieniu Centrum można domniemywać, że on ma w tym projekcie poparcie prezesa PiS. Natomiast mówiąc wprost, Suski to nie jest polityk, którego we wszystkich wymiarach traktuje się do końca poważnie. W związku z tym, jeśli ustawy wymierzonej w TVN nie da się przeprowadzić przez parlament, to porażka tego projektu będzie miała twarz Suskiego, co z punktu widzenia PiS nie jest najgorszą wiadomością.

Czy nie jest tak, że na otwarciu przez PiS kolejnych frontów walki traci Polski Ład, który miał być odbiciem nie tylko dla gospodarki, ale również dla całego obozu władzy?

Tak, moim zdaniem cała strategia wprowadzania Polskiego Ładu ewidentnie złapała polityczną zadyszkę. Po pierwsze, znów jest problem z większością i znów pojawia się Jarosław Gowin. Po drugie, sytuację zmienił powrót Donalda Tuska, bo w momencie, w którym prezentowano Polski Ład, opozycja była w bardzo dużym rozbiciu i ten powrót Tuska spowodował pewne ożywienie. Zawsze mówiłem, że Polski Ład może być programem wyborczym i gdyby udało się go przeprowadzić, to niewykluczone byłyby wcześniejsze wybory na wiosnę przyszłego roku. Dziś ta wizja przyspieszonych wyborów nadal jest aktualna, ale oddala się, w związku z czym zmienia się też perspektywa Polskiego Ładu. Mijają przecież trzy miesiące od momentu ogłoszenia tego projektu, a żadna ustawa jeszcze nie została przyjęta. Mówiąc wprost, z blitzkriegu, jakim miało być szybkie wprowadzenie Polskiego Ładu, wyszła zadyszka polityczna. Sądzę, że teraz głównym frontem, który Kaczyński będzie chciał stosunkowo szybko zamknąć, jest ten front walki z UE, bo najważniejsze, żeby pieniądze z Funduszu Odbudowy dotarły do Polski.

Czytaj też:
Tajne spotkanie Tuska pod nieobecność Budki. Wyciekły kulisy
Czytaj też:
"Ta sprawa jest za gruba". Prof. Flis o sytuacji wokół TVN

Rozmawiał: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
 31
Czytaj także