Podczas sobotniej Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej w Warszawie Donald Tusk przedstawił nowych wiceprzewodniczących partii. Do władz Platformy Obywatelskiej weszli Ewa Kopacz, Małgorzata Kidawa-Błońska, Marzena Okła-Drewnowicz, Dorota Niedziela, Bartosz Arłukowicz oraz Cezary Tomczyk.
– To porządkowanie pozwoli PO z niezwykła energią przystąpić do realizacji punktów, które w tej chwili przedstawię. Po pierwsze, nie ma dnia, kiedy ludzie by mnie nie pytali, że ok, wygracie wybory, ale oni te wybory sfałszują. (…) Nie wiem, czy tak nie będzie. Jak patrzę na strach w ich oczach, to myślę, że są bardzo zdeterminowani, żeby władzy nie oddać – powiedział Donald Tusk.
Były premier nie poprzestał jednak na tym ataku na Prawo i Sprawiedliwość. – Ile stąd jest Nowogrodzka? 200 metrów? Jak się wyjdzie na zewnątrz, to właściwie czuć taki odór upadającej i zepsutej władzy – powiedział Tusk.
Te słowa były szeroko komentowane przez polityków PiS. Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin określi je jako "chamskie". Zupełnie inaczej odczytuje je Tomasz Siemoniak, wiceszef PO. Polityk gościł w poniedziałek w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski.
Siemoniak: Celne słowa Tuska
Siemoniak ocenił słowa lidera Po jako "celne" i wskazał, że proces dezintegracji partii władzy postępuje. Polityk podał, jego zdaniem znaczące przykłady takiego stanu rzeczy.
– Gołym nosem czuć, trawestując powiedzenie, co się w PiS i wokół PiS dzieje – zaczął swoją wypowiedź wiceprzewodniczący PO.
– Kilkadziesiąt afer, kompletnie nierozliczanych, takie postaci symbolizujące PiS, jak ostatnio pan Mejza, a wcześniej pan Misiewicz, te wszystkie chybione inwestycje, gdzie się pieniądze wyrzuca w błoto, te maile, gdzie wysocy politycy PiS sami przyznają, że są ciemne interesy... PiS sam to na koniec poczuje, a minister Sellin pewnie ostatni. Nigdy się tego nie wie, że się władza rozkłada. To się dzieje, choć to nie będzie może szybko – kontynuował polityk PO.
– Celne absolutnie słowa Donalda Tuska. Politycy PiS zamiast rytuału kontrataku powinni się bardzo poważnie zastanowić, bo tkwią w czymś, co jest okropne, co będzie potępione przez historię i rozliczone, i nie zdają sobie w ogóle z tego sprawy – dodał Siemoniak.
Czytaj też:
Siemoniak: Ostatnie wybory prezydenckie nie były równe
Czytaj też:
Kryzys na granicy. Siemoniak mówi o pułapkach stawianych na opozycję
