Były RPO: To jest przełomowy moment. Tę sprawę trzeba wyjaśnić

Były RPO: To jest przełomowy moment. Tę sprawę trzeba wyjaśnić

Dodano: 16
Adam Bodnar, były RPO
Adam Bodnar, były RPO / Źródło: PAP / Michał Zieliński
Nie milknie burza wokół afery z wykorzystywaniem Pegasusa w Polsce. Głos w tej sprawie zabrał były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

– To jest przełomowy moment. Zgadzam się z tymi, którzy mówią, że tę sprawę należy wyjaśnić. Być może ta sprawa pokaże wreszcie, jak ważne jest ograniczenie i kontrola nad działalnością służb specjalnych oraz innych służb, które mogą zajmować się różnymi technologiami – mówił Bodnar o ostatnich doniesieniach. Wskazują one, że w 2019 roku telefony komórkowe mec. Romana Giertycha, prokurator Ewy Wrzosek i senatora Krzysztofa Brejzy mogły być zhakowane i podsłuchiwane. Informacje ujawniła agencja Associated Press.

– Prawnicy i ludzie broniący praw człowieka apelują od lat, abyśmy w Polsce wreszcie tymi tematami zaczęli się poważnie interesować – oznajmił były RPO w czwartkowej rozmowie z rp.pl.

Oprogramowanie Pegasus

Ustaleń dot. wykorzystywania Pegasusa miała dokonać grupa badawcza Citizen Lab działająca przy Uniwersytecie w Toronto. – W tym przypadku nie mamy do czynienia z podsłuchami czy kontrolą operacyjną, tylko używaniem oprogramowania, który jest systemem szpiegowskim, czyli pozwala na ingerencję w dany telefon komórkowy, a wręcz sterowanie nim. (…) Teraz zaczynamy o tym poważnie rozmawiać, bo widzimy, jakie mogą być konsekwencje – powiedział Adam Bodnar.

– Historia dotycząca tych osób może nas uświadomić, że po pierwsze mogą być kolejne osoby, a po drugie – być może uświadomi nam, jak ważne jest pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy coś takiego zrobili – stwierdził wykładowca Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Prokuratura zbada sprawę?

Zdaniem senatora Krzysztofa Brejzy, kolejni prokuratorzy specjalnie nie chcą zająć się sprawą rzekomych podsłuchów, traktując tę kwestię jak "gorący kamień". Polityk zawiadomienie miał złożyć już w maju tego roku. Jego smartfon mógł być celem aż 33 cyberataków. Brejza w tym czasie kierował kampanią Koalicji Obywatelskiej przed wyborami do parlamentu.

– Trzeba zgłaszać takie sprawy do prokuratury, ale minister sprawiedliwości i prokurator generalny przeznaczył środki na tę oprogramowanie, więc nie będzie się tym zajmował, bo ma w tym swój polityczny interes – mówił Adam Bodnar.

Czytaj też:
Szrot o aferze z Pegasusem: Ta sprawa powinna być wyjaśniona
Czytaj też:
Sprawa Pegasusa. RPO: Powołanie komisji śledczej jest decyzją polityczną

Źródło: rp.pl
 16
Czytaj także