Czy dojdzie do wojny między USA a Chinami? Prof. Góralczyk: Szczęk oręża, to klęska stratega

Czy dojdzie do wojny między USA a Chinami? Prof. Góralczyk: Szczęk oręża, to klęska stratega

Dodano: 
Piotr Zychowicz i prof. Bogdan Góralczyk
Piotr Zychowicz i prof. Bogdan Góralczyk Źródło: YouTube / Historia realna, screen
Xi Jinping umacnia swoją władzę i naciska w sprawie Tajwanu. Czy rywalizacja pomiędzy Chinami a USA skończy się wojną kinetyczną? O to zapytany został prof. Góralczyk, ekspert w dziedzinie Chin.

Prof. Góralczyk był gościem Piotra Zychowicza w nowym odcinku na kanale YouTube "Historia realna". Tematem rozmowy była m.in. rywalizacja chińsko-amerykańska.

Władza Xi Jinpinga

W Pekinie trwa coroczne posiedzenie Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych. Xi Jinping został jednogłośnie zatwierdzony na trzecią kadencję na stanowisku przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej, czyli przywódcy państwa. Jednocześnie sprawuje m.in. funkcję sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin i przewodniczącego komisji wojskowej przy partii, a więc jest zwierzchnikiem chińskiej armii.

Chiński zjazd delegatów formalnie podjął także szereg innych decyzji personalnych dotyczących nowego składu rządu na najbliższe pięć lat. Wybrał m.in. dotychczasowego wicepremiera Han Zhenga na stanowisko wiceprzewodniczącego ChRL. Nowym przewodniczącym parlamentu został natomiast były szef partyjnej komisji antykorupcyjnej Zhao Leji, a premierem 63-letni Li Qiang – wieloletni, zaufany współpracownik Xi.

Prof. Góralczyk powiedział, że w obecnym układzie Li Qiang stał się de facto osobą numer dwa w państwie, zaznaczając jednocześnie, że "szefem wszystkich szefów" jest Xi Jinping i to on ma decydujący głos w zakresie składu rządu, który powoła Li Qiang.

Kwestia Tajwanu

Prof. Góralczyk zwrócił także uwagę na fragment wypowiedzi nowego ministra spraw zagranicznych, który powiedział, że kluczową kwestią w strategii Pekinu jest kwestia Tajwanu. – Wskazał, że jest to jest problem wewnętrzny Chin, wyjął konstytucję ChRL z 1982 roku i zacytował jej art. 52, który wzywa obywateli ChRL do dbania o „jedność narodu” niezależnie od pochodzenia – przytoczył prof. Góralczyk. Jak dodał, chiński dyplomata powiedział, że otwarte wspieranie Tajwanu przez USA będzie "przekroczeniem czerwonej linii".

– Gra rozpoczęła się na całego. Wyraźnie widać, że ta gra będzie ze strony chińskiej ostra i że zaczyna przynosić skutki – powiedział sinolog. Zwrócił w tym kontekście, że przewodniczący Izby Reprezentantów USA Kevin McCarthy – który mówił na początku rozpoczętej w styczniu kadencji, że chce złożyć oficjalną wizytę w Tajwanie – prawdopodobnie spotka się z prezydent Ing-wen w Los Angeles.

"Financial Times" przekazał, że to tajwańska polityk przekonała Republikanina, by spotkać się w Kalifornii, a nie na Tajwanie celem uniknięcia ewentualnej agresywnej odpowiedzi chińskiego wojska, tak jak stało się po wizycie poprzedniej spiker, Nancy Pelosi. Wówczas ChRL przeprowadziły bezprecedensowe manewry wojskowe w pobliżu wyspy i wystrzeliły rakietę, która przeleciała nad jej terytorium.

Mamy grę mię wielkomocarstwową pomiędzy USA a Chinami i ona narasta. Chiny uznały, że mając zaostrzony kurs w stosunku do USA i jednocześnie zarzucając Waszyngtonowi zaostrzenie tego kursu, postawiły znowu na Rosję, chociaż się wahały. (…) Przewidywana jest wizyta Xi Jinpinga jeszcze wiosną tego roku w Moskwie, ale Chińczycy zwlekają, czekają, czy będzie nowa rosyjska ofensywa na Ukrainie i co przyniesie. Innymi słowy, mamy walkę o prestiż i prymat – powiedział prof. Góralczyk.

Czy będzie wojna między USA a Chinami?

W dalszej części rozmowy kontynuowany był temat polityki Pekinu w kontekście rywalizacji z USA. Zychowicz zapytał prof. Góralczyka o jego spojrzenie na niepokojące wszystkich zagadnienie, czy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami dojdzie do wojny kinetycznej.

– Jakie jest moje spojrzenie to małe piwo. Ja staram się odczytać intencje i pomysły chińskie, za co jestem atakowany. (…) Z tej perspektywy jest takie starochińskie powiedzenie "szczęk oręża, to klęska stratega", co oznacza, że wyprowadzenie wojska, to jest ostateczność. I tu absolutnie nic się nie zmienia. Czyli należy raczej spodziewać się jakiejś blokady, jakiegoś fortelu, podstępu, przekupstwa, korupcji itd. Natomiast niestety nie można też wykluczyć również interwencji zbrojnej – ocenił prof. Góralczyk.

– Nie pierwszy raz stawiam twardą tezę, że Xi Jinping dostał przedłużenie mandatu na dalsze pięć lat, może na dłużej, żeby dokończyć dzieła zjednoczenia ziem chińskich. Bo nie będzie żadnego "chińskiego snu" i "chińskiego renesansu" – a to są jego postulaty – (…), jeżeli po dwóch stronach Cieśniny Tajwańskiej są dwa oddzielne organizmy z Chinami w nazwie – dodał politolog.

Czytaj też:
Putin pogratulował Xi. Wyraził nadzieję na "owocną współpracę"
Czytaj też:
"To zmieniłoby wszystko, i to na zawsze w relacji USA z Chinami". Senator ostrzega

Źródło: Historia Realna, YouTube /DoRzeczy.pl /Reuters/ Financial Times
Czytaj także