"Poważna sytuacja na granicy z Rosją". Premier Łotwy: Jesteśmy gotowi do reakcji

"Poważna sytuacja na granicy z Rosją". Premier Łotwy: Jesteśmy gotowi do reakcji

Dodano: 1
Flaga Łotwy. Zdjęcie ilustracyjne
Flaga Łotwy. Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / Mariya Todorova
Władze Łotwy wydały oświadczenie dot. sytuacji na granicy z Rosją. Prezydent Rinkeviczs i premier Silina podkreślają, że "sprawa jest poważna".

Z powodu napływu afrykańskich i azjatyckich migrantów Finlandia zamknie całą granicę z Rosją. Helsinki wskazują, że to reakcja na zorganizowane działanie Moskwy. Przez granicę fińsko-rosyjską dopuszczalny będzie tylko przewóz towarów.

Rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja "nie przyjmuje takich oskarżeń". Według niego, z przejść granicznych korzystają ci, którzy mają do tego prawo. Do jesieni tego roku rosyjska straż graniczna nie pozwalała na zbliżanie się do fińskiej granicy osobom, które nie posiadały dokumentów uprawniających do wjazdu do kraju. Sytuacja zmieniła się w październiku, kiedy przestano blokować wjazd osobom bez wiz.

"Jesteśmy gotowi do reakcji"

Tymczasem prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs poinformował, że odbył rozmowy z fińskimi władzami w kontekście decyzji Finlandii o zamknięciu granicy z Rosją. – Zostałem zapewniony, że rząd i władze są gotowe do szybkiej reakcji, gdyby doszło do jakiejś zmiany sytuacji – powiedział przywódca.

Natomiast premier Łotwy Evika Silina przekazała, że jest w stałym kontakcie m.in. z władzami Finlandii, Litwy i Estonii. – Wszyscy jesteśmy świadomi, że sytuacja jest poważna. Tylko jedno przejście jest otwarte między Łotwą i Białorusią, a na granicy z Rosją – dwa. Oczywiście mogą być różne wyzwania i sytuacje, ale jesteśmy gotowi do reakcji – oznajmiła szefowa łotewskiego rządu, cytowana przez agencję prasową LETA.

Łotwa zamknęła dwa przejścia graniczne z Rosją

Przypomnijmy, że w październiku rząd Łotwy podjął decyzję o zamknięciu dwóch przejść granicznych z Rosją – Vientuli i Pededze, tak aby "zapobiec zagrożeniu dla wewnętrznego bezpieczeństwa" kraju. Łotewski resort spraw wewnętrznych twierdzi, że na granicy "mogłyby powstać warunki, wywierające znaczny wpływ na porządek publiczny i stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego".

Szef łotewskiej straży granicznej Guntis Pujats podkreślił, że w związku z zamknięciem dwóch przejść, dodatkowe siły będą mogły zostać przekierowane m.in. do patrolowania tzw. zielonej granicy z Białorusią.

Czytaj też:
Protest polskich przewoźników. W sprawę chce się zaangażować jedno z państw UE
Czytaj też:
Polska pomoże Finlandii wobec ataku hybrydowego Rosji

Źródło: LETA / Wirtualna Polska
Czytaj także