W niedzielę Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta była jednym z gości w "Śniadaniu Rymanowskiego" na antenie Polsat News.
Wśród tematów rozmowy były prawdopodobne zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, zmierzające do wymiany części składu tego sądu konstytucyjnego.
Według doniesień prasowych Sejm na najbliższym posiedzeniu ma przyjąć uchwały w sprawie tzw. sędziów dublerów (chodzi o Mariusza Muszyńskiego, Jarosława Wyrembaka i Justyna Piskorskiego) oraz Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza.
Paprocka: Uchwałami nie da się zmieniać składu Trybunału Konstytucyjnego
– Kancelarii Prezydenta najbliższy jest pogląd – i podzielamy go w 100 proc. – pana prof. Ryszarda Piotrowskiego, który jasno mówi, że żadnymi uchwałami nie da się zmieniać składu Trybunału Konstytucyjnego. Że takie działanie jest po prostu sprzeczne z konstytucją. Będzie ono oceniane – powiedziała Paprocka. Jak dodała, "dzisiaj podstawowym pytaniem jest kwestia o skutki tych uchwał".
W kontekście ewentualnych zmian ostrzegła, że podważenie funkcji obecnych sędziów może mieć przełożenie na podważenie wszystkich decyzji i orzeczeń, które sędziowie ci podejmowali.
– To Platforma Obywatelska rozpoczęła ten konflikt, próbując wybrać sędziów na zapas – nawiązując do okresu z końcówki rządów PO-PSL. Chodziło wówczas o pięciu sędziów. – To jest grzech pierworodny całej tej sytuacji. Natomiast mamy obecnie sędziów orzekających od wielu lat, którzy wydali szereg orzeczeń. Pytanie, jak Koalicja Obywatelska chce teraz ten problem rozwiązać – powiedziała Paprocka.
Dwa ewentualne scenariusze
"Po zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy o systemowym odsyłaniu ustaw do TK, to właśnie Trybunał kierowany przez Julię Przyłębską znajdzie się w najbliższym czasie na muszce rządzących" – podał portal Interia.
Pierwszy scenariusz zakłada, że na najbliższym posiedzeniu Sejm przyjmie uchwałę głoszącą, iż "sędziowie-dublerzy oraz Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, bo nigdy nie zostali prawidłowo powołani".
Scenariusz drugi ma z kolei obejmować zmiany w konstytucji. "Tusk zaproponował, by nowych sędziów wyłonił Sejm większością 3/5 głosów, co wiązałoby się z jednym – na wybór musieliby się zgodzić zarówno politycy PiS jak i PO. A to – w zamyśle Tuska – miałoby dawać gwarancję apolityczności nowych sędziów TK" – opisuje Interia.
Czytaj też:
Tusk użyje wobec TK "opcji atomowej"? Niepokojące doniesieniaCzytaj też:
Jak zakończyć chaos prawny w Polsce? Prof. Zybertowicz: Zawsze są dwie ścieżkiCzytaj też:
Prof. Zoll: Jeżeli chce się wprowadzić praworządność, nowa władza nie może iść drogą ustawodawczą
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
