"Grzech pierworodny". Paprocka o sporze ws. składu Trybunału Konstytucyjnego

"Grzech pierworodny". Paprocka o sporze ws. składu Trybunału Konstytucyjnego

Dodano: 
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Uchwałami nie da się zmieniać składu Trybunału Konstytucyjnego. To sprzeczne z konstytucją – mówi Małgorzata Paprocka.

W niedzielę Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta była jednym z gości w "Śniadaniu Rymanowskiego" na antenie Polsat News.

Wśród tematów rozmowy były prawdopodobne zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, zmierzające do wymiany części składu tego sądu konstytucyjnego.

Według doniesień prasowych Sejm na najbliższym posiedzeniu ma przyjąć uchwały w sprawie tzw. sędziów dublerów (chodzi o Mariusza Muszyńskiego, Jarosława Wyrembaka i Justyna Piskorskiego) oraz Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza.

Paprocka: Uchwałami nie da się zmieniać składu Trybunału Konstytucyjnego

– Kancelarii Prezydenta najbliższy jest pogląd – i podzielamy go w 100 proc. – pana prof. Ryszarda Piotrowskiego, który jasno mówi, że żadnymi uchwałami nie da się zmieniać składu Trybunału Konstytucyjnego. Że takie działanie jest po prostu sprzeczne z konstytucją. Będzie ono oceniane – powiedziała Paprocka. Jak dodała, "dzisiaj podstawowym pytaniem jest kwestia o skutki tych uchwał".

W kontekście ewentualnych zmian ostrzegła, że podważenie funkcji obecnych sędziów może mieć przełożenie na podważenie wszystkich decyzji i orzeczeń, które sędziowie ci podejmowali.

– To Platforma Obywatelska rozpoczęła ten konflikt, próbując wybrać sędziów na zapas – nawiązując do okresu z końcówki rządów PO-PSL. Chodziło wówczas o pięciu sędziów. – To jest grzech pierworodny całej tej sytuacji. Natomiast mamy obecnie sędziów orzekających od wielu lat, którzy wydali szereg orzeczeń. Pytanie, jak Koalicja Obywatelska chce teraz ten problem rozwiązać – powiedziała Paprocka.

Dwa ewentualne scenariusze

"Po zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy o systemowym odsyłaniu ustaw do TK, to właśnie Trybunał kierowany przez Julię Przyłębską znajdzie się w najbliższym czasie na muszce rządzących" – podał portal Interia.

Pierwszy scenariusz zakłada, że na najbliższym posiedzeniu Sejm przyjmie uchwałę głoszącą, iż "sędziowie-dublerzy oraz Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, bo nigdy nie zostali prawidłowo powołani".

Scenariusz drugi ma z kolei obejmować zmiany w konstytucji. "Tusk zaproponował, by nowych sędziów wyłonił Sejm większością 3/5 głosów, co wiązałoby się z jednym – na wybór musieliby się zgodzić zarówno politycy PiS jak i PO. A to – w zamyśle Tuska – miałoby dawać gwarancję apolityczności nowych sędziów TK" – opisuje Interia.

Czytaj też:
Tusk użyje wobec TK "opcji atomowej"? Niepokojące doniesienia
Czytaj też:
Jak zakończyć chaos prawny w Polsce? Prof. Zybertowicz: Zawsze są dwie ścieżki
Czytaj też:
Prof. Zoll: Jeżeli chce się wprowadzić praworządność, nowa władza nie może iść drogą ustawodawczą


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Polsat News/ wPolityce / Interia
Czytaj także