Tym sposobem wepchną euro? Bartoszewicz: Państwa polskiego już praktycznie nie ma

Tym sposobem wepchną euro? Bartoszewicz: Państwa polskiego już praktycznie nie ma

Dodano: 
Banknoty / Ursula von der Leyen
Banknoty / Ursula von der Leyen Źródło: PAP/EPA / JESSICA LEE / Unplash
Jeżeli ktoś ma zaciągać za Polskę dług i zacznie emitować nam pieniądz, to w istocie będziemy mieli nad sobą pana z zewnątrz, zwraca uwagę Artur Bartoszewicz, odnosząc się do kolejnych wspólnych długów forsowanych przez Komisję Europejską.

Artur Bartoszewicz komentował w Radio WNET o obecną sytuację geopolityczną. Prowadząca Jaśmina Nowak zapytała o sprawę planu zaciągnięcia przez państwa Unii Europejskiej wspólnego długu na finansowanie Ukrainy, wskazując, że jest to pewna furtka, by UE wykorzystywała mechanizm wspólnego długu.

Pożyczka na Ukrainę. Ponad dwa tysiące na głowę

19 grudnia Rada Europejska (szefowie rządów państw UE) podjęła decyzję polityczną o przyznaniu Ukrainie 90 miliardów euro na lata 2026-27. Pieniądze dla Kijowa mają zostać przekazane w formie pożyczki. Społeczeństwa europejskie nie zostały zapytane, czy chcą obciążyć się tym długiem. W przedsięwzięcie nie weszły Węgry, Czechy i Słowacja. Publicysta i dziennikarz "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha wyliczył, że jeśli chodzi o nasz kraj, to uśredniając każdy pracujący Polak zapłaci w te dwa lata ok. 2200 zł.

Euro "bocznymi drzwiami"? Bartoszewicz ponownie ostrzega

Ekonomista SGH powiedział, że z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski jest to drugorzędne, a o wydatkowaniu i tak będą decydowały Niemcy i Francja. – Głównym problemem jest to, że fundamentem funkcjonowania państwa, władztwa, jest emisja pieniądza, w tym właśnie możliwość kreowania długu – przypomniał. Tymczasem jeżeli ktoś za nas zaciąga dług i zaczyna emitować pieniądz, to w istocie mamy nad sobą pana z zewnątrz.

Były kandydat na prezydenta zwrócił uwagę, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w Polsce waluty euro mimo ewidentnego braku zgody społeczeństwa i braku ekonomicznych korzyści takiej potencjalnej decyzji. – Zobaczycie zaraz scenariusz, kiedy euro zostanie wprowadzone bocznymi drzwiami w taki sposób, że będzie można w Polsce płacić dwoma walutami równocześnie – polskim złotym i euro. Powiedzą, że to będzie zrobione dla ułatwienia, tylko po to, żeby przyzwyczaić Polaków, a potem działanie proste – obcy władca emituje pieniądz – ostrzegł Bartoszewicz.

– Jeżeli obcy władca emituje pieniądz, zaciąga zobowiązania i jeszcze – niedługo – będzie armia europejska, to czym będzie państwo polskie i czy w ogóle państwo polskie będzie? – postawił pytanie ekspert, przypominając, że państwo do istnienia potrzebuje wspomnianych prerogatyw.

Władza UE nad Polską. Po to są wspólne długi

Ekonomista tłumaczył, że Komisja Europejska właśnie po to dąży do zaciągania wspólnych długów, żeby rozszerzać swoją władzę nad państwami członkowskimi. – Dług jest łatwo zaciągnąć, a potem szuka się źródła finansowania i stwierdza, że uwspólnotowić ściąganie finansów, żeby spłacić te zobowiązania. I do tego ta pożyczka jest. Wspólne zobowiązania mają służyć do wytworzenia długu, który spowoduje pytania, jak to sfinansować i wtedy Komisja Europejska przedstawi państwu członkowskiemu Białą Księgę, w której rozwiąże problem finansów publicznych w Europie – prognozował.

Państwa polskiego w tym momencie już praktycznie nie ma. [...] Wszystko jest rozmydlane. Wszystkie instytucje, które stabilizowały Polskę, są podważone, nawet Trybunał Konstytucyjny. Konstytucja jest traktowana jak książeczką, którą się wyjmuje z kieszeni i macha w zależności od okoliczności. Podatki są nakładane poza terytorium Rzeczpospolitej, decyzje co do kierunku obrony i tego, kto jest wrogiem – czyli decyzje strategiczne dla bezpieczeństwa państwa – są podejmowane zewnętrznie – powiedział Bartoszewicz, że z tego powodu bardzo ważne jest bezpieczeństwo Narodowego Banku Polskiego i prof. Glapińskiego, która również jest przez obecnie rządzących podważana. Jak dodał, jeżeli nadal mówimy o polskiej państwowości, to jest już jedynie jej fasada.

Czytaj też:
Ucieczka do Niepodległości
Czytaj też:
Plan polexitu


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl
Czytaj także