– W walce o przywództwo po Jarosławie Kaczyńskim dwa nazwiska są kluczowe. To premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda – ocenił prof. Domański z rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Ekspert przekonuje, że "w Zjednoczonej Prawicy wszyscy, albo prawie wszyscy, zdają sobie sprawę, że powinna nastąpić jakaś zmiana". – PiS jest najbardziej wystawiony na taką potrzebę zmiany w porównaniu z innymi ugrupowaniami politycznymi – dodał.
Jednak, jak wskazuje socjolog, szef PiS Jarosław Kaczyński, nie chce takiej reorientacji dokonać. Dlatego konieczna będzie zmiana lidera. Co ciekawe prof. Andrzej Domański wskazuje, że bliżej do tej roli jest obecnemu prezydentowi. – Prezydent Duda bardziej się kwalifikuje do takiej zmiany, bo premier Morawiecki przegrał wybory, a przynajmniej tak jest postrzegany – ocenił socjolog. Jednocześnie nie jest tajemnicą, iż relacje Kaczyńskiego i Dudy w czasie drugiej kadencji prezydenta nie należą do najlepszych.
Wybory samorządowe. Szansa dla Tuska
Prof. Domański z PAN odniósł się też do wyborów samorządowych. Według eksperta koalicja rządząca nie straci, a może tylko zyskać, zwłaszcza w wyborach do sejmików wojewódzkich, na czym jej najbardziej zależy. – Donald Tusk czuje się bardzo pewnie, co pokazuje rezygnacja ze wspólnej listy z Lewicą. Czynnikiem kluczowym będą jednak wybory prezydenckie, m.in. jeśli chodzi o rywalizację wewnątrz koalicji, chyba że Donaldowi Tuskowi uda się przekonać Szymona Hołownię, że zamiast marszałkiem czy prezydentem powinien zostać premierem – podkreśla rozmówca "Rz".
Wybory samorządowe 2024 odbędą się 7 kwietnia. Oznacza to, że na prowadzenie kampanii wyborczej partiom zostały zaledwie dwa miesiące. Jak wynika z ustaleń Interii, Prawo i Sprawiedliwość chce, aby wyglądała ona inaczej niż ta sprzed wyborów parlamentarnych, która doprowadziła do utraty władzy przez obóz Zjednoczonej Prawicy. Teraz partia Jarosława Kaczyńskiego chce postawić akcent na przyszłość, a także przypomnieć swoje dokonania dla poszczególnych gmin. Zmiana strategii wiąże się z decyzjami personalnymi. W dużych miastach PiS ma reprezentować młode pokolenie, ludzie nie zawsze rozpoznawalni, jednak z doświadczeniem w polityce i ugruntowaną pozycją.
Czytaj też:
Tusk drwi z polityków PiS. Napisał o Dudzie i KaczyńskimCzytaj też:
Prof. Domański: Tusk może oczekiwać, że zostanie prezydentem na dwie kadencje
