"Uchodźcy mile widziani". Morawiecki nagle wyciągnął zdjęcie Szczerby

"Uchodźcy mile widziani". Morawiecki nagle wyciągnął zdjęcie Szczerby

Dodano: 
Mateusz Morawiecki zeznaje podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej
Mateusz Morawiecki zeznaje podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej Źródło:PAP / Paweł Supernak
Podczas posiedzenia komisji śledczej do spraw tzw. afery wizowej Mateusz Morawiecki pokazał zdjęcie Michała Szczerby z 2015 r.

W środę, 29 maja Mateusz Morawiecki zeznaje podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej do spraw tzw. afery wizowej. Były premier postanowił skorzystać na początku składania zeznań ze swobodnej wypowiedzi.

Wiceprezes PiS zauważył, że "szereg nieprawd czy wręcz kłamstw" dotyczył programu Poland Business Harbour, który bada komisja. Morawiecki stwierdził, że to przewodniczący komisji Michał Szczerba był "jednym z pomysłodawców i ojców chrzestnych tego programu".

Morawiecki pokazał zdjęcie Szczerby

– Dlaczego Polska wtedy, kiedy był pan premierem, nie miała żadnego dokumentu, który określał cele polityki migracyjnej? – zapytał Michał Szczerba. – Panie przewodniczący, wielokrotnie rozmawialiśmy na temat nielegalnej migracji. Moje działania w latach 2018-2019 pokazały skuteczność weta na poziomie Rady Europejskiej. Polecam panu Donaldowi Tuskowi zastosowanie tego mechanizmu – odparł Mateusz Morawiecki.

Były premier pokazał zdjęcie Michała Szczerby z 2015 r. Polityk Platformy Obywatelskiej trzyma na nim tabliczkę z napisem: "uchodźcy mile widziani". Wiceprezes PiS podkreślił, że zdjęcie to streszcza całą politykę migracyjną rządu Donalda Tuska. – Pan się tym szczycił – zwrócił się do Szczerby Mateusz Morawiecki. – Mój rząd to powstrzymał w roku 2018. Nielegalna imigracja – stop. Weryfikacja wszystkich pracowników, którzy do Polski przyjeżdżają – jak najbardziej tak – stwierdził polityk.

twitter

"Wsypał was premier Francji"

Mateusz Morawiecki ocenił, że sejmowa komisja śledcza do spraw tzw. afery wizowej ma m.in. przykryć zgodę rządu Donalda Tuska na pakt migracyjny.

Wsypał was premier Francji. Premier Tusk próbował stroszyć piórka, pokazywał się jako obrońca granicy przed nielegalną migracją. Tymczasem po sześciu dniach od utworzenia rządu nastąpiła pierwsza, a w kwietniu ostateczna zgoda, która będzie skutkować przypływem do kraju dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy migrantów – oświadczył były szef polskiego rządu.

Czytaj też:
Obajtek: Nie siedzę w domu i nie czekam na listy od jakiejkolwiek komisji
Czytaj też:
"Okazały się spektaklem". Biedroń podważa sens komisji śledczych

Źródło: DoRzeczy.pl / X
Czytaj także