W trakcie swego sejmowego wystąpienia były premier stwierdził, że budżet jest jak zwierciadło, gdyż mówi wszystko o priorytetach rządu, o skuteczności instytucji finansowych i o wizji rozwoju państwa. – Żadne sztuczki PR-owe tutaj niczego nie zmienią. Wasz budżet jest najgorszym budżetem od 30 lat. To budżet o monstrualnym deficycie 290 mld. W 2 lata zadłużacie państwo na pół biliona złotych – mówił Morawiecki.
– Jedno trzeba przyznać, że im się udało. Są budżetem rekordowym, rekordu złamanych obietnic. Budżetem topienia Polski, który przejdzie do historii. Jesteście koalicją nieudaczników, sprzedawczyków i złamanych obietnic. Rząd oszustów, koalicja która niczego, żadnego słowa nie dotrzymała – stwierdził Mateusz Morawiecki w Sejmie.
W czwartek polityk przekonywał z kolei, że tak ogromny deficyt "można uzasadnić tylko tym, że rząd w tym roku przewiduje jeszcze jakieś kataklizmy". – Bo i ten deficyt, który po nowelizacji ukazało się, raczej nie będzie zrealizowany. Takie jest moje zdanie, chyba że będzie też częścią realizacji pewnego planu związanego z 2025 rokiem – powiedział Mateusz Morawiecki na Zespole Pracy dla Polski.
Gigantyczny deficyt
Projekt ustawy budżetowej na 2025 r. zakłada, że w przyszłym roku dochody budżetu wyniosą prawie 632,85 mld zł, a wydatki 921,62 mld zł. Oznacza to astronomiczny deficyt na poziomie 288,77 mld zł. Projekt zakłada m.in., że będzie 7-procentowy wzrost płac, 5 proc. podwyżki dla budżetówki, wzrost gospodarczy w wysokości 3,9 proc. i 5-procentowa inflacja. Wydatki na obronność mają sięgnąć 4,7 proc. przewidywanego PKB.
Podstawowe założenia projektu budżetu na 2025 rok przedstawił przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych poseł Janusz Cichoń.
Czytaj też:
Morawiecki: Tak ogromny deficyt uzasadnia tylko jedna rzeczCzytaj też:
"To kpina!". Morawiecki: Ja tak tego nie zostawię!