Politycy PiS zwrócili uwagę na zaangażowanie Rafała Trzaskowskiego w promowanie Zielonego Ładu. Parlamentarzyści wskazali, jakie przedsięwzięcia podejmował w tym zakresie kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.
Prezydent Warszawy a Zielony Ład. Politycy PiS wskazują przykłady
Podczas konferencji w Gdańsku padły gorzkie słowa pod adresem prezydenta Warszawy. – Rafał Trzaskowski jest autorem czterech opinii na temat Zielonego Ładu. Dodatkowo proponuje pomijanie państwa przy rozdzielaniu środków unijnych na tzw. zieloną transformację – zauważył poseł PiS Kacper Płażyński.
W podobnym tonie wypowiedziała się jego koleżanka z ław poselskich, Anna Gembicka. – Rząd Donalda Tuska jak ognia boi się deklaracji w sprawie Mercosur. Do wyborów udają, że umowa nie zostanie wdrożona, po wyborach zgodzą się na wszystko! – powiedziała parlamentarzystka.
– Dziesiątki dyrektyw i wytycznych to jest właśnie nowy Zielony Ład. To wszystko chce wprowadzić Rafał Trzaskowski jako prezydent Warszawy, która należy do C40 – stwierdził z kolei poseł PiS Paweł Sałek.
"Zielony Rafał". Co zawiera raport ws. Trzaskowskiego?
Prawo i Sprawiedliwość zamieściło również w sieci raport poświęcony aktywności Rafała Trzaskowskiego w tym obszarze.
"Rafał Trzaskowski został jednym z pierwszych Ambasadorów Europejskiego Paktu Klimatycznego (Climate Pact Ambassadors), pełni tę rolę z ramienia Komitetu Regionów UE" – czytamy w dokumencie, zatytułowanym "Zielony Rafał".
Jak przypominają autorzy raportu, "Europejski Pakt Klimatyczny to unijna platforma partycypacyjna wspierająca Europejski Zielony Ład". "Komitet Regionów, reprezentujący w UE samorządy, wystosował do swoich członków apel, aby zostali ambasadorami paktu. Rafał Trzaskowski był sprawozdawcą opinii Komitetu Regionów na temat Paktu" – podkreślają.
Błaszczak: Temu trzeba się przeciwstawić
Głos ws. raportu zabrał w Gdańsku szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
– Ten raport świadczy o jednym, że Zielony Ład trzeba wyrzucić do kosza. Zielony Ład to rewolucja, którą nam zamierzają wprowadzić i wprowadzają środowiska lewicowe, oligarchowie unijni, którzy dziś dominują w Unii Europejskiej – powiedział parlamentarzysta. – Zielony Ład oznacza zniszczenie polskiej gospodarki i polskiego rolnictwa. Zielony Ład oznacza sięganie głęboko do kieszeni polskich gospodarstw domowych. Temu trzeba się przeciwstawić – zaznaczył były szef MON.
Zdaniem Mariusza Błaszczaka, "Zielony Ład jest niczym religia". – Ta religia ma swoich wyznawców, swoich kapłanów, swoich aktywistów. Niewątpliwie wyznawcą, aktywistą, a może i kapłanem tej religii jest prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski – mówił polityk.
Jak zaznaczył Błaszczak, "Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za normalnością, a ci, którzy forsują Zielony Ład – za eksperymentami i rewolucjami, a także za działaniami, które godzą w przyszłość Polski i Polaków".
– Opowiadamy się za normalnością, bo uważamy, że Polska powinna korzystać z surowców energetycznych, które mamy w posiadaniu. Ci rewolucjoniści zamierzają pozbawić nas surowców energetycznych, co odbije się niewątpliwie na wysokości rachunków – podkreślał szef klubu PiS.
Czytaj też:
Monachium: Trzaskowski straszył PiS-em. Mówił o "przywracaniu demokracji"Czytaj też:
"Mówię to bez żadnego żartu". Trzaskowski: Liczę na prezydenta Dudę