Podczas konferencji prasowej Trzaskowski zapewnił, że jeżeli zwycięży w wyborach prezydenckich, będzie strażnikiem realizacji obietnicy zwiększenia kwoty wolnej od podatku. O tę kwestię postanowił zapytać prezydenta Warszawy dziennikarz Telewizji Republika.
Dziennikarz: Czy to kolejna przenośnia?
– Ostatnio pan na wielu konwencjach mówił o sprawczości, obiecywał kwotę wolną od podatku. Pytanie, dlaczego po raz kolejny pan obiecuje to samo i o jakiej sprawczości pan mówi, skoro tej kwoty dalej nie ma. Czy to nie jest po raz kolejny przenośnia jak sto konkretów? – zapytał redaktor.
W odpowiedzi Rafał Trzaskowski stwierdził, że to nie on obiecywał kwotę wolną od podatku. Internauci przypomnieli jednak wypowiedź polityka z września 2023 roku.
– Zobaczcie państwo na podatki. One się non stop zmieniają. My proponujemy jedną prostą zmianę, a mianowicie kwotę wolną od podatku aż do 60 tysięcy zł. Co to oznacza? To oznacza największą obniżkę podatków w ciągu tych ostatnich dziesięcioleci – zapewniał wówczas prezydent Warszawy.
Trzaskowski: Będę pospieszał rząd
Podczas spotkania z mediami Trzaskowski odnosił się do zarzutów, że Koalicja Obywatelska, sprawując władzę, nie wprowadziła w życie tej zmiany. Podkreślił, że jego rola jako głowy państwa polegać będzie na "pospieszaniu rządu do realizacji postulatów, żeby działał w sposób znacznie bardziej efektywny". Zapewnił także, że niezależnie od tego, kto sprawuje władzę, będzie wymagał spełniania złożonych obietnic.
Pozytywnie oceniam to, że rząd jasno zapowiedział, że ta kwota (wolna od podatku) zostanie wprowadzona w 2027 roku, dlatego, że na wywiązywanie się ze swoich obietnic rząd ma kadencję – powiedział Trzaskowski. – Na pewno będę gwarantem tego, że rząd z tej obietnicy się wywiąże – dodał.
Polityk podkreślił również, że jako prezydent zadba o "stabilność wydatków publicznych". Zwrócił uwagę na konieczność zachowania odpowiedniego balansu między realizacją obietnic wyborczych a utrzymaniem stabilności finansów państwa.
Czytaj też:
Kuźmiuk: Koalicja na czele z Tuskiem nie dotrzymała słowaCzytaj też:
KO złożyła wniosek o odrzucenie projektu realizującego własny postulat z kampanii wyborczej