"Cios dla Pekinu". Chiny są zaniepokojone nowym sojuszem Putina

"Cios dla Pekinu". Chiny są zaniepokojone nowym sojuszem Putina

Dodano: 
Władimir Putin i Xi Jinping
Władimir Putin i Xi Jinping Źródło: PAP/EPA / SERGEY GUNEEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Jak wskazują eksperci, współpraca Pjongjangu z Moskwą utrudni Chinom wywieranie wpływu na Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną.

Podczas wizyty w Moskwie chiński przywódca Xi Jinping będzie rozmawiał z Władimirem Putinem na temat "dalszego rozwoju rosyjsko-chińskich stosunków wszechstronnego partnerstwa i strategicznej współpracy”. Pojawią się jednak również kwestie sporne między oboma państwami. Chodzi w szczególności o zacieśniające się stosunki Rosji z Koreą Północną.

Jak przypomina "The Telegraph", Moskwa i Pjongjang podpisały w zeszłym roku traktat obronny, na mocy którego wojska KRLD walczą u boku rosyjskich żołnierzy przeciwko Ukrainie. Koreę Północną od dawna uważa się za "młodszego brata” Chin, więc przejście na stronę Rosji byłoby ciosem dla Pekinu zarówno politycznym, jak i militarnym.

– Chiny są zaniepokojone nieprzejrzystym charakterem współpracy wojskowej między Rosją a Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną, ponieważ jeśli ostatecznie pomoże ona Koreańczykom z Północy zmodernizować ich armię, da im to możliwość działania na wiele sposobów poza wpływami Chin – podkreślił Matthew Sussex, ekspert ds. polityki strategicznej w Rosji i Chinach.

Xi Jinping w Moskwie

Chiński przywódca Xi Jinping przybył już do Moskwy i jutro zasiądzie w pierwszym rzędzie obok Władimira Putina podczas parady wojskowej na Placu Czerwonym.

Chiński przywódca prawdopodobnie przybył do Rosji, aby przedyskutować sposoby na to, jak prowadzić wojnę handlową z USA i porozumieć się z Donaldem Trumpem.

Według Richarda Weitza, Pekin może wyciągnąć wnioski z doświadczeń Rosji w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi, a mianowicie zrozumieć "co działa w kontaktach z nową amerykańską administracją, a co nie”.

Chiny i Rosja mają korzystne dla obu stron stosunki, jednak eksperci uważają, że obecny układ sił przechyla się na korzyść Pekinu. W szczególności Matthew Sussex, ekspert ds. rosyjskiej i chińskiej polityki strategicznej, twierdzi, że "Putin jest zarówno atutem, jak i obciążeniem” dla Chin, które formalnie nie uczestniczą w wojnie na Ukrainie.

Czytaj też:
Wysłannik Trumpa do Putina zachwycony Kremlem. "Byłem oszołomiony"
Czytaj też:
Chiny zwalniają amerykańskie towary z ceł. Robią to potajemnie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: The Telegraph
Czytaj także