Drugą turę wyborów prezydenckich w Polsce wygrał Karol Nawrocki. Kandydat popierany przez PiS otrzymał 50,89 proc. głosów, natomiast Rafał Trzaskowski z KO – 49,11 proc. Wyniki potwierdziła już Państwowa Komisja Wyborcza.
Frekwencja w wyborach prezydenckich 2025 wyniosła 71,63 proc. (wydano 21 033 457 kart).
Matczak: Liberalna Polska tego nie rozumie
Wykładowca UW prof. Marcin Matczak powiedział na antenie Polsat News, że taki wynik może być pochodną braku zrozumienia ze strony środowisk liberalnych dla wydarzeń, które następują na świecie.
Jego zdaniem, liberalna Polska "nie rozumie dwóch głównych czynników, które powodują, że na całym świecie ludzie głosują na konserwatywnych polityków bez względu na to, czy są oni moralni, czy niemoralni".
Konstytucjonalista wskazał również na "lęk przed płynnością świata" i "pogardę wobec zwyczajnego człowieka".
Prof. Matczak podkreślił jednocześnie, że jesteśmy społeczeństwem konserwatywnym, katolickim.
– Jeżeli nasza liberalna elita nie zrozumie, że PiS nie jest błędem historii, tylko efektem historii, tego, że jest 10 milionów Polaków, którzy czują się pogardzani, uważają, że ich wartości nie są bronione, są w stanie głosować na kogoś, kto nie jest moralny, a mimo wszystko bardziej symbolizuje pewną ochronę dla systemu wartości – póki tego nie zrozumiemy, to każde kolejne wybory mogą być powtórzeniem – mówił gość Polsat News.
Odnosząc się do Karola Nawrockiego, Matczak stwierdził, że prezydent elekt symbolizuje pewne wartości, choć ich nie wyznaje. – Symbolizuje ochronę pewnego porządku. My dostajemy informacje, co robił w Hotelu Grand, ale jego żona mówi "jesteśmy katolikami" – zauważył wykładowca UW.
Konstytucjonalista: Obawiam się Dudy do sześcianu
Prof. Marcin Matczak zwrócił również uwagę na pogardę, prezentowaną przez niektórych przedstawicieli elit.
– Jeżeli ktoś jest profesorem (...) uważa, że może jechać po tych ludziach, bo ma poczucie wyższości, potem mści się to na nim przy urnach. Człowiek często głosuje z zemsty. Jest takie zjawisko jak głosowanie z zemsty przeciwko establishmentowi, żeby zobaczyć ich zdziwione twarze. Pewien element tego głosowania miał tutaj miejsce – powiedział wykładowca.
– Obawiam się tego, że są ludzie, którzy wiedzą więcej o Karolu Nawrockim. Obawiam się tego, że będziemy mieli Dudę do szcześcianu. Czyli osobę, która będzie próbowała jeszcze bardziej rozepchnąć się w konstytucji, złamać ją, blokując możliwości działania rządowi – przyznał.
Odnosząc się do sytuacji koalicji rządowej, konstytucjonalista stwierdził, że jeśli się rozpadnie, "może to skończyć się większością konstytucyjną prawej strony". – Przy swoim własnym prezydencie to jest koniec Polski, jaką znamy. Bardzo niebezpieczna sytuacja – zaznaczył Matczak.
Czytaj też:
Nawrocki zwrócił się do Trzaskowskiego. Złożył obietnicęCzytaj też:
Kwaśniewski: Obawiam się najgorszego
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
