Bosak: Ignorować czy uznać lewicowy dyktat? Dla mnie sprawa jest jasna

Bosak: Ignorować czy uznać lewicowy dyktat? Dla mnie sprawa jest jasna

Dodano: 
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak Źródło: PAP/EPA / JULIEN WARNAND / Unplash
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zobligował Polskę do zapewnienia poświadczenia pozostawiania przez osoby tej samej płci w związku "małżeńskim" zawartym w innym państwie członkowskim wobec osób trzecich.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uwzględniać tzw. małżeństwo jednopłciowe za legalne, jeśli zostało ono zawarte w kraju, w którym przepisy przewidują taką możliwość.

Fundamentem orzeczenia nie jest jednak zrównywanie prawne "małżeństw" jednopłciowych z małżeństwami – szczególnie co do uprawnień, lecz zapewnienie pewności obrotu prawnego w wymiarze horyzontalnym, tylko w odniesieniu do praw wynikających z prawa UE i tylko w sytuacji, w której istnieje wątpliwość co do tożsamości obywatela UE i można ją usunąć jedynie w ten sposób.

TSUE: Polska ma uznawać "małżeństwa" jednopłciowe

Sprawa dotyczy dwóch obywateli polskich (jeden z nich posiada również obywatelstwo niemieckie) którzy zawarli "związek małżeński" w Berlinie. Następnie wnieśli o transkrypcję ich niemieckiego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego, na co zgody dostać nie mogli, ponieważ prawo polskie nie przewiduje małżeństwa osób tej samej płci. Ostatecznie sprawa trafiła przed TSUE, który nakazał Polsce uznawać ich "małżeństwo".

Bosak: Runął kolejny mit zwolenników integracji europejskiej

Jeden z liderów Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak ocenił, że "właśnie runął kolejny mit budowany przez ostatnie 20 lat przez prawicowych i centrowych zwolenników integracji europejskiej". Mianowicie, "że zagwarantowali Polsce w traktatach autonomię w sprawach aksjologicznych i obyczajowych. Temu miało służyć wyłącznie nas z Karty Praw Podstawowych i niezliczone publiczne deklaracje, pozbawione mocy prawnej".

Poseł zwrócił uwagę, że jego środowisko polityczne wielokrotnie ostrzegało przed takim rozwojem wydarzeń. "Niestety jest tak jak ostrzegaliśmy: samo uznanie nadrzędności prawa UE i logiki pogłębiania integracji daje nieskończone możliwości reinterpretacji porządku prawnego. I właśnie TS UE uznał, że mamy w Polsce uznawać skutki związków homoseksualnych zawartych zagranicą, czyli traktować je w Polsce tak jak rodziny" – czytamy na profilu wicemarszałka Sejmu na X.

Przed Polską prosty wybór

Polityk jasno wyraził swoje stanowisko, jak powinny postąpić w zaistniałej sytuacji polskie władze, w tym administracyjne i sądowe organy państwa.

"Miałkość i brak zdolności przewidywania polityków centroprawicy ostatecznie zostają ujawnione. Teraz już tylko prosty wybór przed Polską: czy to ignorować czy uznać lewicowy dyktat? Dla mnie sprawa jest jasna – TS UE nie ma i nie będzie mieć władzy nad naszym narodem i naszymi sumieniami" – podkreślił Bosak.

Bosak: To wymaga przypomnienia

W kolejnym wpisie wicemarszałek Sejmu wskazał 10 kwestii "wymagających przypomnienia, w kontekście wyroku TS UE idącego po myśli lobby LGBT".

twitterCzytaj też:
Bodnar zadowolony z nakazu TSUE wobec Polski. "Ważny krok"
Czytaj też:
Integracja europejska po prusku. Polska zasobem władz Unii


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Facebook / X / Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także