Amerykańska agencja prasowa Bloomberg twierdzi, że Dyrektor Wywiadu Narodowego USA Tulsi Gabbard została wykluczona z sesji planowania Białego Domu w zakresie dotyczącym sprawy Nicolasa Maduro z powodu obaw związanych z jej wcześniejszym sprzeciwem wobec operacji wojskowej w Wenezueli. Bloomberg powołuje się na osoby zaznajomione ze sprawą.
Bloomberg: Tulsi Gabbard odsunięta od sprawy Wenezueli
Znana z antywojennych poglądów Gabbard wyrażała w przeszłości stanowisko, że Amerykanie powinni "trzymać się z dala" od Wenezueli. Jeszcze w grudniu krytykowała "podżegaczy wojennych" popychających Stany Zjednoczone do konfliktu.
Bloomberg poprosił o odniesienie się do tezy swojego informatora Dyrektora Komunikacji Białego Domu Stevena Cheunga. Ten wyraził poparcie dla Gabbard i zapewnił, że prezydent Trump "ma pełne zaufanie do dyrektor Gabbard i wykonuje ona fantastyczną pracę".
Z kolei wysoki rangą urzędnik wywiadu zakwestionował twierdzenie, jakoby Gabbard została całkowicie wykluczona, zwracając uwagę, że jej resort dostarczył dane wywiadowcze, które były użyteczne do realizacji misji w Wenezueli, choć jej wkład był "mniej operacyjny, a bardziej analityczny".
Bloomberg napisał też, że kilku byłych urzędników z administracji zarówno demokratycznych, jak i republikańskich skomentowało wykluczenie Gabbard z procesu planowania, które nasiliło się pod koniec lata, jako nietypowe dla osoby na jej stanowisku, mimo że jej rola nie ma charakteru operacyjnego.
Maduro sądzony w USA. Trump ostrzegł Rodriguez
Waszyngton uzasadnił pojmanie Maduro tym, że miał on stać na czele zorganizowanego kartelu przemycającego do USA narkotyki. Od 2019 roku amerykańskie władze nie uznają go za prezydenta Wenezueli w związku ze sfałszowaniem wyniku wyborów. Po przetransportowani do Nowego Jorku Maduro usłyszał zarzuty za narkoterroryzm.
Na razie nie wiadomo, czy ostatecznie w Wenezueli dalej rządził będzie obóz chavistowski, czy władzę przejmie ktoś z opozycji. Formalnie urząd prezydenta objęła dotychczasowa wiceprezydent Delcy Rodriguez, która pozostaje w kontakcie z władzami amerykańskimi. W pierwszym oficjalnym wystąpieniu polityk zażądała od Waszyngtonu uwolnienia Maduro. W kolejnym, była już znacznie bardziej koncyliacyjna.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Waszyngton obejmie tymczasową kontrolę nad Wenezuelą do czasu przeprowadzenia "prawdziwej, prawidłowej i bezpiecznej transformacji ustrojowej". Trump stwierdził, że jeśli Delcy Rodriguez nie będzie współpracować z USA to "zapłaci wysoką cenę". Trump zapowiedział gotowość sił amerykańskich do przeprowadzenia kolejnej, większej fazy działań, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Czytaj też:
Agentka Putina na czele wywiadu USA?Czytaj też:
Amerykanie szykują kolejną operację wojskową? Przerzucają siły
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
