"Podróż tylko w razie konieczności". Ambasada Rosji ostrzega przed Polską

"Podróż tylko w razie konieczności". Ambasada Rosji ostrzega przed Polską

Dodano: 
Flagi Rosji i Polski, zdjęcie ilustracyjne
Flagi Rosji i Polski, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
Rosyjska ambasada w Warszawie opublikowała w środę na Telegramie ostrzeżenie skierowane do obywateli Rosji planujących podróż do Polski.

W komunikacie placówka dyplomatyczna zaleciła powstrzymanie się od wyjazdów do naszego kraju, chyba że są one "absolutnie konieczne".

"Wzrost nastrojów rusofobicznych"

Ambasada poinformowała, że w Polsce ma być obserwowany "wzrost nastrojów rusofobicznych", a także wzrost liczby przypadków prześladowań rosyjskich obywateli oraz oskarżeń wobec nich, które mają opierać się na "całkowicie sfabrykowanych zarzutach".

W komunikacie pojawił się również wątek podróży do tzw. "nowych regionów Rosji". Rosyjska placówka wskazała, że takie działania mogą zostać uznane za nielegalne przez polskie władze, na wniosek Ukrainy. W tekście wyjaśniono, że określenie "nowe regiony Rosji" może odnosić się do okupowanych przez Rosję ukraińskich terytoriów, w tym obwodów: donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego oraz Krymu.

W artykule zaznaczono, że fragment dotyczący możliwości uznania takich działań za nielegalne może nawiązywać do sprawy zatrzymania w Polsce rosyjskiego archeologa Aleksandra B.

Sprawa archeologa z Ermitażu. Sąd w Warszawie przedłużył areszt

Rosyjski archeolog Aleksandr B., zatrzymany w Polsce 4 grudnia w Warszawie przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, pozostanie w areszcie do 4 marca. Decyzję podjął Sąd Okręgowy w Warszawie. Jednocześnie zapowiedziano dalsze czynności w sprawie wniosku o jego ekstradycję do Ukrainy, który popiera polska prokuratura. Aleksandr B. został zatrzymany podczas tranzytu przez Polskę, gdy podróżował z Holandii w kierunku Bałkanów. Po zatrzymaniu został przesłuchany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, która wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie. Sąd początkowo zastosował wobec niego 40-dniowy areszt.

Naukowiec jest kierownikiem działu archeologii starożytnej w petersburskim Muzeum Ermitaż. Ukraińska prokuratura zarzuca mu prowadzenie wykopalisk archeologicznych w latach 2014–2019 na terenach Ukrainy znajdujących się pod rosyjską okupacją, bez wymaganych zezwoleń. Sprawa dotyczy m.in. stanowiska archeologicznego w Kerczu, gdzie według ukraińskich śledczych doszło do częściowego zniszczenia obiektu o dużej wartości historycznej oraz strat muzealnych szacowanych na setki milionów hrywien.

Czytaj też:
Rosja przejęła oddziały polskiej spółki. Jest reakcja firmy na dekret Putina
Czytaj też:
Rosjanie uszkodzili polski konsulat. Nowe informacje z MSZ


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Telegram
Czytaj także