Jak podkreślił, interwencja służb jest konsekwencją blokowania dostępu do akt i naruszania prawa.
W opublikowanym w środę wpisie minister sprawiedliwości wskazał, że działania prokuratury są odpowiedzią na sytuację, w której instytucje państwowe nie wykonują obowiązków wynikających z prawa. "Gdy instytucje państwowe blokują dostęp do akt i łamią prawo – wkracza prokuratura. Tak to wygląda w państwie prawa" – napisał Żurek. W dalszej części wpisu nawiązał do statusu neoKRS. "A gdy mówimy o neoKRS, czyli organie ukształtowanym w sposób wadliwy, dopowiem – nikt nie może zasłaniać się budynkiem ani uzurpowanym stanowiskiem, by stać ponad prawem" – dodał.
Żurek w nagraniu na X: Akta są na swój sposób aresztowane w budynku KRS
Równolegle Żurek opublikował nagranie wideo, w którym tłumaczył tło działań służb. Podkreślał, że w siedzibie KRS udostępniane są biura dla rzeczników dyscyplinarnych, którzy jak zaznaczył, "mają być osobami niezależnymi" i prowadzą sprawy dotyczące sędziów. – Moi drodzy, dzisiaj pojawiała się w mediach informacja, że prokuratorzy weszli do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa. Pamiętajmy, że mamy neoKRS – organ nielegalnie powołany. Ale prokuratorzy i policja dzisiaj prowadzili czynności – mówił w filmiku. Minister wyjaśnił także, że rzecznicy dyscyplinarni są powoływani przez ministra sprawiedliwości. Jak dodał, wcześniej robił to Zbigniew Ziobro, a obecnie on sam. – Kiedyś powoływał ich minister Ziobro, teraz powołuję ja – powiedział Żurek.
Zapowiedział przy tym, że w trakcie swojej kadencji chce doprowadzić do zmiany przepisów tak, aby osoby pełniące te funkcje nie były wyznaczane przez ministra, tylko wyłaniane przez środowisko sędziowskie. – Obiecuję, że przeprowadzę podczas mojej kadencji taki przepis, który pozwoli, żeby te osoby były niezależne, nie powoływane przez ministra sprawiedliwości, żeby wyłaniało je środowisko – zapowiedział. Żurek podkreślił jednocześnie, że niezależnie od planowanych zmian rzecznicy dyscyplinarni muszą wykonywać swoje obowiązki zgodnie z prawem, a do tego potrzebują dostępu do dokumentów. W tym kontekście wskazał, że dokumenty miały pozostawać niedostępne w budynku zajmowanym przez KRS. – Te akta są na swój sposób aresztowane w budynku, który zajmuje Krajowa Rada Sądownictwa – stwierdził w nagraniu.
Prokuratura i policja w siedzibie KRS
W środę po południu prokuratorzy w asyście policji weszli do gmachu KRS. Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że funkcjonariusze działali na polecenie Prokuratury Krajowej w celu przeprowadzenia czynności procesowych przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego. W czasie działań służb przed siedzibą KRS pojawili się posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Dariusz Matecki twierdził w mediach społecznościowych, że policja uniemożliwiała parlamentarzystom wejście do budynku, nazywając sytuację "zamachem stanu".
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Anna Adamiak przekazała z kolei, że przeszukanie dotyczyło pomieszczeń należących do biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mieszczącego się w siedzibie KRS. Jak informowała, czynności są realizowane na podstawie postanowienia obejmującego żądanie wydania rzeczy i przeszukanie, a postępowanie dotyczy m.in. ukrywania dokumentów poprzez odmowę ich wydania.
Czytaj też:
Wejście do KRS. Ziobro: Każda dyktatura w końcu upadaCzytaj też:
Ruch prokuratury w sprawie Małgorzaty Manowskiej. Dotyczy Trybunału StanuCzytaj też:
Żurek: Nie będę uciekał do Budapesztu. "Do Berlina"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
