W środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu tzw. ustawy praworządnościowej, a także pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizującego ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Pierwsza ustawa zakłada uregulowanie statusu tzw. neosędziów, dzieląc ich na trzy kategorie: zieloną, żółtą i czerwoną. Wobec każdej z grup przewidziane są odrębne działania.
Kowalski do Żurka: Znajdziemy, przyprowadzimy, będziesz pan siedział
W trakcie dyskusji w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości głos zabrał z mównicy poseł Janusz Kowalski. – Panie Żurek powiem krótko, będziesz pan siedział za dwa lata. Będziesz pan siedział na ławie oskarżonych, przed Trybunałem Stanu – artykuł 127 kodeksu karnego zamach stanu. Między innymi za to, co teraz dzieje się w Krajowej Radzie Sądownictwa, za to, że policja bezkarnie weszła do KRS, za to, że rozpruwa szafy polskich sędziów – powiedział parlamentarzysta.
Kowalski wyraził nadzieję, że proces Żurka ruszy już za dwa lata i następne dwadzieścia lat spędzi on w więzieniu. – Za to, co pan zrobił z polskim wymiarem sprawiedliwości. Za krzywdę ks. Michała Olszewskiego, za atakowanie polskich sędziów, za krzywdę polskich rodzin – kontynuował, wskazując, że przez nieuznawanie rozstrzygnięć tzw. neosędziów teraz na wolność wypuszczani są przestępcy.
– Będziesz pan panie Żurek odpowiadał przed prokuratorem, niech się pan modli, żebym to ja za to nie odpowiadał. Ten śmiech, zobaczymy za dwa lata panie Żurek pana śmiech – zapowiedział Kowalski. – Już dzisiaj może pan szukać sobie z Romanem Giertychem we Włoszech jakiejś lokalizacji. I tak pana znajdziemy, przyprowadzimy, będziesz pan siedział – podsumował.
Minister: Nie będę uciekał do Budapesztu
Kiedy wszyscy posłowie zadali swoje pytania, minister ponownie pojawił się na mównicy i najpierw zwrócił się właśnie do Kowalskiego.
– Pan poseł Kowalski miał ciekawe wystąpienie. Ja mu odpowiem tyle – na pewno nie będę uciekał do Budapesztu – rozpoczął.
Na te słowa z ław z ław koalicji rozległy się brawa, natomiast z kierunku ław opozycyjnych ktoś krzyknął "do Berlina". Było też słychać okrzyki o Białorusi.
– Ani do żadnej innej stolicy europejskiej – dodał natychmiast Żurek. – Na Białoruś to chyba uciekł już ktoś, kto nominowany został był przez pana ministra Ziobrę, z tego, co pamiętam. Był w biurze KRS-u. Ja dobrze pamiętam, kto go nominował, zastępca ministra Ziobry.
Dalszą wymianę zdań pomiędzy ministrem a posłami przeciął prowadzący tę część obrad wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.
Czytaj też:
Żurek: Śp. Lech Kaczyński. Odwołujemy się do naszych ojców założycieliCzytaj też:
Kategorie sędziów w ustawie Żurka. "Wymysł, jakiego świat do tej pory nie widział"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
