Premier w swoim wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do sprawy Rady Pokoju oraz aktywności prezydenta w Davos. Karol Nawrocki nie znalazł się bowiem w gronie sygnatariuszy aktu powołującego organizację Donalda Trumpa. Na przeszkodzie stanął porząek prawny, który wymaga wcześniejszej akceptacji parlamentu dla takiego kroku.
"W Davos zgodnie z rządową rekomendacją. Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy między prezydentem i premierem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami. Nasz stały osobisty kontakt w ostatnich dniach przyniósł dobre efekty" – napisał Donald Tusk na X.
Rada Pokoju staje się faktem. Trump wskazuje na Nawrockiego
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. Jej celem ma być "budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym". W wygłoszonym w Davos przemówieniu wspomniał o prezydencie Karolu Nawrockim, którego nazwał fantastycznym człowiekiem.
Ceremonia inauguracji Rady Pokoju ma miejsce w Davos, gdzie trwa obecnie Światowe Forum Ekonomiczne. To tam podpisano dziś dokument powołujący nową organizację. Przed tym wydarzeniem głos zabrał pomysłodawca tej inicjatywy Donald Trump.
Amerykański przywódca rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań dla osób, które – w jego ocenie – działają na rzecz pokoju. I tu pojawił się polski akcent. – Dziękuję polskiemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Fantastyczny człowiek. Wygrał ważne wybory. Jesteśmy z niego dumni – powiedział.
Nowa organizacja Trumpa. Czym ma być Rada Pokoju?
Przypomnijmy, że Rada Pokoju to najnowsza inicjatywa prezydenta Stanów Zjednoczonych. Celem nowej organizacji ma być zarządzanie Strefą Gazy. Jej działania mogą jednak wykraczać poza ten obszar.
W skład Rady Pokoju dla Gazy, oprócz Donalda Trumpa jako przewodniczącego, wchodzą również m.in. sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio, specjalny wysłannik Waszyngtonu Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner, a także były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Z doniesień mediów wynika, że zaproszenie do organizacji otrzymało łącznie 49 państw. Wśród nich znalazły się m.in. Polska, Niemcy, Francja, Węgry, Włochy, Ukraina, ale również Rosja, Białoruś i Izrael.
Państwa członkowskie mają być wybierane przez amerykańskiego przywódcę na 3-letnią kadencję, chyba że zapłacą 1 mld dolarów. W takim przypadki otrzymają status stałego członka.
Czytaj też:
Inauguracja Rady Pokoju. Polska nie złoży podpisuCzytaj też:
"Nabrał wody w usta". Prezydencki minister uderza w rząd
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
