Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednym z tematów ma być wyjaśnienie wszelkich okoliczności "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Sprawa stała się w ostatnich dniach jednym z głównych tematów politycznego sporu. Politycy opozycji domagają się od Czarzastego wyjaśnień nie tylko dotyczących tajemniczych kontaktów z pewną Rosjanką, ale także odpowiedzi na pytanie, dlaczego lider Lewicy nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa.
Morawiecki: To nie afera, to sprawa bezpieczeństwa
O tę kwestię był w środę pytany były premier. Mateusz Morawiecki wskazuje, że sprawa kontaktów marszałka Sejmu z Rosjanami jest ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Poseł PiS stwierdził, że "to nie jest awantura, to jest śmiertelnie poważna sprawa".
– Coś może być nawet większego niż afera, ponieważ to może doprowadzić do umniejszenia naszego bezpieczeństwa, a nie ma nic ważniejszego. To jest absolutnie ponadpartyjne. I tutaj nie ma w tym nic śmiesznego ani takiego aferalnego, tylko dużo bardziej potrzebujemy teraz wyjaśnić wszelkie wątpliwości – powiedział.
Morawiecki wskazywał, że drugą osobą w państwie jest polityk, który nie poddał się pełnej weryfikacji ze strony służb. Takich spraw nie wolno lekceważyć.
– Na czele Sejmu stoi człowiek, który nie chce się poddać pod rygorem odpowiedzialności karnej, weryfikacji przez służby. Jak to brzmi w pana uszach? – pytał rozmawiającego z nim dziennikarza.
Na koniec były premier zaapelował do marszałka Sejmu o poddanie się weryfikacji.
– Ja proszę tylko o prostą rzecz. Panie Marszałku, zweryfikuj się pan. Sprawdź pan, czy te wszystkie zależności, które pan ma wobec kapitału rosyjskiego, nie są zagrożeniem dla Polski – stwierdził.
Czytaj też:
"Armia Czerwona przyniosła wam władzę". Morawiecki uderza w CzarzastegoCzytaj też:
Awantura o Czarzastego. Siemoniak do Morawieckiego: Sami mogliście wyjaśnić
