"Jesteśmy na przegranej pozycji". Szef rolniczej "Solidarności" nie ma złudzeń

"Jesteśmy na przegranej pozycji". Szef rolniczej "Solidarności" nie ma złudzeń

Dodano: 
Tomasz Obszański, Solidarność
Tomasz Obszański, Solidarność Źródło: PAP / Paweł Supernak
Myślę, że patrząc na polski rząd – premiera i na poszczególnych ministrów – to niestety, ale w sprawie umowy z Mercosur jest celowe wprowadzanie w błąd albo oszukiwanie polskich rolników i polskich konsumentów, tylko dlatego, żeby ratować niemiecką gospodarkę – mówi DoRzeczy.pl Tomasz Obszański.

W dniach 15-17 marca w Krakowie odbędzie się Polish-Hungarian-American Leadership Summit (PHALS). To międzynarodowe forum gospodarczo-geopolityczne, które rozwija ideę Polish – American Leadership Summit zorganizowanego w 2018 roku na Florydzie. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą!

DoRzeczy.pl: 17 stycznia Ursula von der Leyen podpisała umowę handlową z krajami Mercosur. Czy polski rząd zrobił wszystko, aby ta umowa nie weszła w życie?

Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, doradca Prezydenta RP: Można powiedzieć, że polski rząd zrobił bardzo mało albo wręcz nie zrobił w tej kwestii nic. Polska prezydencja w Radzie UE, która miała miejsce od stycznia do czerwca 2025 roku, została przez rząd przestana. Nie było spotkań, nie było żadnych negocjacji i rozmów, odnośnie budowania mniejszości blokującej. Później rząd zaczął zrzucać winę na prezydenta, który mówił, że postara się pomóc zbudować mniejszość blokującą, ale było już zwyczajnie za późno. Patrząc na to, co się dzieje w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz ogólnie – jak cały rząd podchodzi do umowy z Mercosur – to tak naprawdę jest oszukiwanie rolników, że cokolwiek było robione.

Co rząd w takim razie powinien w tej sprawie zrobić?

Mówi się o jakichś mechanizmach ochronnych, które rząd niby próbuje wprowadzać, ale tak naprawdę one nic nie dadzą. Mimo tego, że umowa została skierowana przez Parlament Europejski do TSUE, niby to większością naszych europosłów, to zobaczmy, co się będzie działo dalej. Wystarczy spojrzeć, jak europosłowie z Polski głosowali w sprawie odwołania Ursuli von der Leyen z funkcji przewodniczącej Komisji Europejskiej. Tak naprawdę tym głosowaniem zaprzeczyli sobie samym, oszukali rolników i polskie społeczeństwo. Co by nie mówić, to polski rząd nie zrobił w zasadzie nic w tej kwestii, żeby zbudować mniejszość blokującą. Powinniśmy patrzeć na swoją politykę państwa, jak patrzą na to Niemcy, Francuzi, Włosi. Nie możemy się podporządkować regulacjom unijnym, które tak naprawdę uderzają w polskich rolników. Niestety, ale jeśli umowa z Mercosur wejdzie w życie, to napływ taniej żywności do Europy, w tym do Polski, spowoduje, że nie wytrzymamy konkurencji. Poza tym nie ma mechanizmu, który by uświadamiał polskiego konsumenta, jakie są zagrożenia, jak to wygląda, na jakie produkty trzeba kłaść nacisk. Mamy fundusze promocji, które mają w swoich zasobach bardzo dużo pieniędzy i z tych funduszy polska opinia publiczna powinna być informowana o umowie z Mercosur. Powinna być duża kampania reklamowa w telewizji, w radiu, mówiąca o tym, jakie walory ma polska żywność i jakie zagrożenia będą wpłynęły z żywności, która będzie napływała do nas, czy to z krajów Mercosur, czy napływa z Ukrainy, żeby po prostu kształcić polskiego konsumenta.

Powiedział Pan, że rolnicy nie wytrzymają konkurencji. To znaczy, że wielu rolników czeka bankructwo, koniec?

Nie wiem, czy będzie to koniec, ale produkty z krajów Mercosur, czyli: drób, zboże, kukurydza, soja, cukier, wołowina, to są takie produkty, które polscy rolnicy produkują i są w tym dobrzy. Spójrzmy np. na cukier, gdzie uprawa buraka cukrowego jest trochę droższa niż uprawa trzciny cukrowej, więc tej konkurencji nie wytrzymamy. A Polska burakiem i cukrem stoi. Jeśli chodzi o drób, gdzie jesteśmy liderem w produkcji i eksporcie, to napływ drobiu z krajów Mercosur, gdzie koszty są wyższe, też ograniczy naszą produkcję. Jesteśmy na przegranej pozycji.

Rząd w Polsce – czy to premier Donald Tusk, czy minister rolnictwa Stefan Krajewski – twierdzili, że są przeciwni umowie z Mercosur. Polska zagłosowała też przeciwko niej. Dlaczego zatem, jeśli rząd twierdzi, że jest przeciw, nie zrobił nic, aby ta umowa nie weszła w życie?

To pytanie należy zadać im. Myślę, że patrząc na polski rząd – pana premiera i na poszczególnych ministrów – to niestety, ale jest celowe wprowadzanie w błąd albo oszukiwanie polskich rolników i polskich konsumentów, tylko dlatego, żeby ratować niemiecką gospodarkę. Niemcom w zasadzie pali się grunt pod nogami, a ich gospodarka idzie na dno, więc robią wszystko, aby ją ratować, kosztem naszej gospodarki. Tak to odbieram i to jest moje zdanie, dlatego że premier polskiego rządu, który jest prawdziwym premierem, to powinno mu zależeć na tym, aby robić wszystko, żeby polskie firmy i polskie gospodarstwa miały się jak najlepiej. Powinno mu też zależeć na tym, żeby państwo polskie było budowane, a nie sprzedawane, bo cały czas się je sprzedaje. Mamy bardzo duży dług, nic się tak naprawdę temu rządowi nie opłaca. Dwa lata ich rządów wystarczyło, żeby doprowadzić do dużego bezrobocia i do zamykania firm, które powinny produkować.

Jakie największe wyzwania stoją przed polskim rolnikiem?

Rolnik nie może sprzedać zboża, rolnik nie może sprzedać warzyw, rolnik nie może sprzedać swoich płodów rolnych, które powinny być w pierwszej kolejności sprzedawane. Jako Polska nie mamy swojego handlu, nie mamy swojego przetwórstwa, bo czasy transformacji spowodowały, że zostało to sprzedane albo oddane w obce ręce i w ogóle nic nie jest robione w tym kierunku, żeby to odzyskać. Trzeba powiedzieć, że wszyscy są temu winni – zarówno PiS, jak i PO. Nie robią nic, aby osłabiać koncerny, a wzmacniać małe polskie firmy. One nie potrzebują dopłat, nie potrzebują jakiejś dotacji, potrzebują tylko stabilności, wejścia na rynki i sprzedaży. Obecnie niby mamy polski rząd, ale nie myślący chyba o Polsce i o Polakach, którzy patrzą i zastanawiają się, czy przetrwają do jutra. My, jako Polacy, zawalczmy o siebie i róbmy wszystko, żeby budować gospodarstwa. Obecnie jest jeszcze ustawa o „aktywnym rolniku”, która spowoduje, że rolnicy będą mieć problem – głównie ci mali i będą się zamykać małe gospodarstwa. Co by nie mówić, pan minister Krajewski chyba kolejny gwóźdź do trumny polskiego rolnika wbił ustawą o „aktywnym rolniku”.

W dniach 15-17 marca w Krakowie odbędzie się Polish-Hungarian-American Leadership Summit (PHALS). To międzynarodowe forum gospodarczo-geopolityczne, które rozwija ideę Polish – American Leadership Summit zorganizowanego w 2018 roku na Florydzie. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą!

Czytaj też:
"Przedwczesne odtrąbienie sukcesu". Złe wieści ws. umowy z Mercosur
Czytaj też:
Ci europosłowie z Polski zagłosowali przeciw dymisji von der Leyen

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także