Taką wiadomość ogłosił w niedzielę prezydent USA Donald Trump. Według niego nowa organizacja ma odegrać przełomową rolę w międzynarodowej polityce bezpieczeństwa.
"Nieograniczony potencjał Rady Pokoju"
Trump przekazał nowe informacje na temat Rady Pokoju za pośrednictwem wpisu opublikowanego na platformie Truth Social. Podkreślił w nim, że Rada Pokoju ma "nieograniczony potencjał", a przedstawiony wcześniej plan trwałego zakończenia konfliktu w Gazie został, jak zaznaczył, jednogłośnie przyjęty przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.
Z zapowiedzi wynika, że państwa członkowskie nie tylko przeznaczą ponad 5 miliardów dolarów na odbudowę Gazy i pomoc humanitarną, ale także skierują tysiące osób do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych oraz lokalnej policji. Ich zadaniem ma być utrzymanie bezpieczeństwa i stabilności w regionie. Trump zaznaczył jednocześnie, że po zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie kluczowe znaczenie ma pełna demilitaryzacja Hamasu i dotrzymanie wcześniejszych zobowiązań.
Nowa organizacja z globalnymi ambicjami
Rada Pokoju została oficjalnie powołana 23 stycznia. Wśród państw założycielskich znalazły się m.in. USA, Arabia Saudyjska, Pakistan, Indonezja, Turcja, Katar oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie, a także szereg państw z Europy, Azji i Ameryki Południowej.
Część globalnych potęg oraz tradycyjnych zachodnich sojuszników USA podchodzi jednak do inicjatywy z rezerwą. Obawy dotyczą przede wszystkim możliwości rozszerzenia działalności Rady Pokoju na inne konflikty międzynarodowe, co mogłoby oznaczać rywalizację z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Mimo sceptycyzmu części państw Trump przekonuje, że Rada Pokoju stanie się "najbardziej znaczącym międzynarodowym organem w historii", a kierowanie nią określił jako wielki zaszczyt
Niejasne deklaracje Polski Rady Pokoju?
Prezydent RP Karol Nawrocki wziął udział w inauguracji Rady Pokoju, która odbyła się na szczycie ekonomicznym w Davos. Głowa państwa nie podpisała jednak żadnych dokumentów o przystąpieniu do tej inicjatywy.
W minioną środę przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk oświadczył, że Polska nie skorzysta z zaproszenia Donalda Trumpa i nie weźmie udziału w pracach Rady Pokoju. – To chyba ten moment, żeby dość jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach, jeśli chodzi o zasady, statut tej rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową Gazy, pewne wątpliwości o charakterze, powiedziałbym, ustrojowym jeśli chodzi o kształt tej rady, powodują, że w tych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady ds. Pokoju – kontynuował premier.
W trakcie konferencji Tusk powiedział również, że "jeśli pan prezydent jako świadek zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu w USA 19 lutego, to oczywiście otrzyma od rządu pełne dossier na temat tego, jak postępować".
Czytaj też:
Rymanowski przeprasza po wywiadzie z Karolem NawrockimCzytaj też:
Burza po słowach Nawrockiego o broni jądrowej. Natychmiastowa reakcja RosjiCzytaj też:
Mocna riposta Tuska. Odpowiedział na słowa Nawrockiego o wnuczkach
