Będzie nowy klub w Sejmie? "Kwestia dni, a nie tygodni"

Będzie nowy klub w Sejmie? "Kwestia dni, a nie tygodni"

Dodano: 
Budynek Sejmu, zdjęcie ilustracyjne
Budynek Sejmu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Trwa seria odejść polityków z Polski 2050. Wiele wskazuje na to, że wkrótce w Sejmie może powstać nowy klub parlamentarny.

– Wszyscy kandydaci na przewodniczącego Polski 2050, w tym Paulina Hennig-Kloska, deklarowali publicznie, że uznają wyniki wyborów i ruszą do pracy. Niektórzy nie dotrzymali tego zobowiązania wobec wyborców. Nie są w stanie się pogodzić z wynikami – powiedziała w poniedziałek w Tok FM Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Szefowa Polski 2050 zapowiedziała, że będzie stanowcza, "jeżeli ktoś w Polsce 2050 nie będzie w stanie demokratycznie przegrać".

W sobotę na posiedzeniu Rady Krajowej partii przyjęto uchwałę blokującą zmiany w klubie parlamentarnym aż do czasu partyjnego zjazdu zaplanowanego na koniec marca. Uchwała została zaproponowana przez Pełczyńską-Nałęcz i zakłada m.in. zawieszenie trwających postępowań dyscyplinarnych, wstrzymanie zmian kadrowych w organach partyjnych oraz ograniczenie zmian formalnych w podmiotach związanych z ugrupowaniem. Dokument zobowiązuje także członków partii do zaprzestania działań mogących pogłębiać napięcia wewnętrzne.

Rozłam w Polsce 2050. Nowy klub w Sejmie?

– Demokracja nie może być dyktaturą, to znaczy nie może być sytuacji, w której ogranicza się prawa posłów do samostanowienia, do decyzji o tym, na przykład, żeby jedną osobę z prezydium klubu odwołać – skomentował w poniedziałek w programie "Fakty po Faktach" na antenie TVN24 poseł Polski 2050 Ryszard Petru.

– Dowiedziałem się, że pan Romowicz, który jest członkiem prezydium klubu, od kilku dni ma prawomocny wyrok, a pani Aleksandra Leo, która poinformowała o nieprawidłowościach, jest z tego prezydium usunięta. Chcieliśmy dokonać zamiany w tym zakresie. Ta niedemokratyczna uchwała partii, która została podjęta, nie daje możliwości do normalnego funkcjonowania. Zapisywaliśmy się wszyscy do partii demokratycznej, a nie takiej, gdzie się narzuca rzeczy według swojego widzimisię – mówił dalej.

– Uważam, że czas na zmiany. Natomiast ja nie będę ogłaszał zmian sam. Czekam i zrobię to z większą grupą koleżanek i kolegów – oświadczył Petru. I zasugerował, że chodzi o na tyle dużą liczbę posłów, żeby stworzyć nowy klub parlamentarny. – To jest kwestia dni, a nie tygodni na pewno – wskazał.

Stwierdził też, że nie ma pewności, czy Polska 2050 pozostanie klubem. – Nie mam pewności, czy to nie będzie koło – powiedział.

Przypomnijmy, że w sobotę z Polski 2050 odeszła poseł Żaneta Cwalina-Śliwowska. W poniedziałek podobną decyzję podjął europoseł Michał Kobosko. O odejściu z partii poinformowała także była wiceminister spraw zagranicznych Anna Radwan-Röhrenschef.

Czytaj też:
Kryzys w Polsce 2050 trwa. Hołownia wykonał wymowny gest

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: TVN24
Czytaj także