Francja, Niemcy i Wielka Brytania gotowe do zaangażowania się na Bliskim Wschodzie

Francja, Niemcy i Wielka Brytania gotowe do zaangażowania się na Bliskim Wschodzie

Dodano: 
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz (P), prezydent Francji Emmanuel Macron (C) i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer (L)
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz (P), prezydent Francji Emmanuel Macron (C) i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer (L) Źródło: PAP/EPA / LUDOVIC MARIN / POOL
Francja, Niemcy i Wielka Brytania zadeklarowały gotowość do zaangażowania się w "działania obronne" przeciwko Iranowi.

Kanclerz Friedrich Merz, prezydent Emmanuel Macron i premier Keir Starmer wskazali, że są "przerażeni bezładnymi i nieproporcjonalnymi atakami rakietowymi prowadzonymi przez Iran na kraje regionu, w tym te, które nie były zaangażowane w początkowe operacje wojskowe USA i Izraela".

Przywódcy podkreślili, że są gotowi do obrony interesów własnych, jak i sojuszników w regionie "potencjalnie poprzez umożliwienie niezbędnych i proporcjonalnych działań obronnych, mających na celu zniszczenie zdolności Iranu do wystrzeliwania pocisków i dronów u źródło".

Atak na Iran

Irańskie media państwowe potwierdziły śmierć ajatollaha Alego Chameneiego. Poinformowano, że najwyższy przywódca poniósł śmierć "męczeńską”. Według państwowej agencji informacyjnej Fars News Agency, Chamenei zginął "w swoim biurze w domu” podczas "wykonywania swoich obowiązków”. Zginął również najwyższy generał kraju i kluczowy doradca Chameneiego.

Pełniącym obowiązki najwyższego przywódcy został wybrany ajatollah Alireza Arafi. Według doniesień medialnych, w okresie przejściowym Iranem będą rządzić prezydent Masud Pezeshkian, przewodniczący wymiaru sprawiedliwości Gholam Hossein Mohseni-Ejei, a także jeden z członków Rady Strażników Rewolucji Islamskiej. Wiadomo, że Alireza Arafi jest irańskim duchownym szyickim. Zdecydowanie sprzeciwia się ateizmowi i chrześcijaństwu, uważając je za formy bałwochwalstwa.

Tymczasem prezydent USA Donald Trump przekazał, że siły amerykańskie zatopiły 9 irańskich okrętów. Wcześniej polityk przekazał, że władze w Teheranie już poprosiły go o rozmowy. Zapytany jednak, kiedy miałoby do nich dojść, stwierdził, że nie może powiedzieć.

– Chcą rozmawiać, a ja się zgodziłem, więc z nimi porozmawiam. Powinni byli to zrobić wcześniej. Powinni byli wcześniej zaproponować coś bardzo praktycznego i łatwego do zrobienia. Czekali za długo – powiedział. Dodał, że jak dotąd w wyniku izraelsko-amerykańskich ataków zginęło 48 wysoko postawionych irańskich polityków.

Czytaj też:
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. MSZ: Nie wyślemy samolotów
Czytaj też:
Ostrzał rakietowy z Iranu. Zabici w Izraelu

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: polsatnews.pl
Czytaj także