Były premier w obszernym wpisie zamieszczonym na portalu X przekonuje, że fundamentem jest suwerenność strategiczna.
"Suwerenność w XXI wieku to nie tylko granice i armia, ale także zdolność do produkcji broni, energii, technologii, danych i mocy obliczeniowej. Państwo, które nie umie samo wytwarzać kluczowych narzędzi bezpieczeństwa, wcześniej czy później staje się klientem cudzych decyzji. Polska nie może być niczyim wasalem: ani ślepym wykonawcą cudzej geopolityki, ani rynkiem zbytu dla obcych przemysłów obronnych i technologicznych" – napisał były premier.
Polska sojusznikiem USA
Morawiecki przekonuje, że sojusze są potrzebne, jednak wyłącznie tylko wtedy, gdy wzmacniają polską sprawczość, a nie zastępują polskie myślenie strategiczne. "W świecie wojen dronów, AI i szoków energetycznych wygrywa ten, kto najszybciej reaguje i zabezpiecza własne interesy. Dlatego Polska musi budować własny przemysł zbrojeniowy, własne łańcuchy dostaw, własne zdolności antydronowe, amunicyjne, energetyczne i cyfrowe" – dodaje.
W jego opinii Polska powinna być silnym sojusznikiem USA w ramach UE i NATO z prawem do własnych decyzji strategicznych. Jak wskazał, "Polska powinna być w Unii, ale nie na kolanach".
W tej perspektywie wskazał, że SAFE oraz wspólne zakupy i europejskie programy mają sens wyłącznie, gdy kończą się większą produkcją w Polsce, a nie większą zależnością Polski.
Polska mocarstwem?
Morawiecki podkreślił tez znaczenie bezpieczeństwa energetycznego i gospodarczego. Bez nich bezpieczeństwo militarne jest jego zdaniem "iluzją".
"Każdy konflikt, który podbija ceny ropy, transportu i ryzyko geopolityczne, uderza także w polskie rodziny, firmy i konkurencyjność gospodarki. Dlatego Polska musi myśleć o bezpieczeństwie nie tylko w kategoriach rozbudowy armii, ale także w kategoriach gospodarczego NATO: ochrony inwestycji, dostaw, surowców, technologii, infrastruktury i przemysłu. Równie ważny jest front technologiczny: AI i rywalizacja USA – Chiny zdecydują o tym, gdzie będą miejsca pracy, kapitał i przewaga cywilizacyjna" – podkreślił.
Jego zdaniem Polska może być mocarstwem regionalnym, ale tylko wtedy, gdy przestanie myśleć jak peryferium. "Nie potrzebujemy polityki potulności. Potrzebujemy polityki ambicji, asertywności i własnej siły" – zaznaczył.
Czytaj też:Tusk publikuje zdjęcie z generałami. Cięta riposta Morawieckiego
