Opinią publiczną wstrząsnęła w ostatnim czasie historia z Kłodzka. Mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia za przestępstwa seksualne popełnione na nieletniej dziewczynie, zoofilię oraz rejestrowanie tych czynów na filmach i zdjęciach.
Jego była żona, Kamila L., w przeszłości działaczka Platformy Obywatelskiej z Dolnego Śląska, została skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej – swojej córce z poprzedniego związku – będącej ofiarą gwałtu, a także współudział w znęcaniu się nad zwierzętami.
Po serii medialnych publikacji w tej sprawie, Koalicja Obywatelska w powiecie kłodzkim wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że Kamila L. od ponad dwóch lat nie należy już do struktur partii. Jeszcze w 2024 r. kandydowała w wyborach samorządowych. Aktywnie udzielała się politycznie, publikując w mediach społecznościowych zdjęcia z wpływowymi politykami KO.
Kaczyński: Nie wiedzieli? Czy inni mieli się nie dowiedzieć?
"Od wielu dni jesteśmy zmrożeni kolejnymi szokującymi informacjami na temat przypadków pedofilii wśród działaczy KO. Złość miesza się z niedowierzaniem. Tyle lat… cierpienia i krzywd. Nie wiedzieli? Czy inni mieli się nie dowiedzieć? Milczą. Wymownie" – skomentował w czwartek na platformie X prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
"Jak sądzicie, powołany zostanie zespół prokuratorów ds. zbadania tych odrażających przypadków w KO?" – zapytał lider PiS.
– Donald Tusk kazał ministrowi Waldemarowi Żurkowi powołać zespół śledczy do spraw zbadania polskich wątków afery Epsteina. Proponujemy, by zajął się powołaniem zespołu śledczego (...), który wyjaśni wszystkie sprawy pedofilii do końca i przedstawi ogólnodostępny raport – mówił na wtorkowej konferencji prasowej poseł PiS i były wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak.
– Znamienna jest cisza dużych, ogólnokrajowych portali, mediów głównego nurtu, praktycznie bagatelizowanie tej sprawy. (...) Skąd ta cisza? Czyżby środowiska pedofilskie były pod szczególną ochroną rządzących? Czy mogą liczyć na doktrynę Neumanna? Jest brak reakcji ze strony premiera, który często w błahych sprawach zabiera głos. Teraz milczy. Czy kwestia Kłodzka jest na tyle niewygodna, bo działają tam wpływowi politycy KO? – pytała poseł PiS Anna Kwiecień.
Czytaj też:
O tym nie wolno mówić w TVN24? "Kuriozalna sytuacja!"Czytaj też:
"Pedofilia Obywatelska". Fogiel do Arłukowicza: Powinniście przeprosić
