Podczas serii ukraińskich ataków na rosyjskie porty w okolicach Sankt Petersburga, do których doszło w ubiegłym tygodniu, kilka dronów „zabłądziło” na terytorium państw bałtyckich. Dwa rozbiły się na Łotwie i w Estonii, jeden na Litwie. W minioną niedzielę drony, z których co najmniej jeden był ukraiński, naruszyły przestrzeń powietrzną w południowo-wschodniej Finlandii.
Ukraińskie MSZ poinformowało, że przeprosiło stronę fińską za ten incydent, podając tę samą argumentację – że lot bezzałogowców został zakłócony przez Rosjan.
Za zdarzenia Ukraina przeprosiła już także mieszkańców Estonii, Litwy i Łotwy w związku z incydentami, do których doszło w ubiegłym tygodniu, gdy ukraińskie drony wleciały na terytorium tych trzech państw.
Wiceszefa MSZ zapytano o przeprosiny Ukrainy ws. Przewodowa
Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski został zapytany w Radiu ZET, dlaczego Polska nie dostała od Ukrainy przeprosin za to, co wydarzyło się w Przewodowie. W listopadzie 2022 roku we wsi Przewodów w woj. lubelskim, spadła ukraińska rakieta, zabijając dwóch Polaków. Tego dnia Ukraińcy odpierali duży atak Rosjan.
Prowadząca rozmowę zwróciła uwagę, że „Ukraina przeprasza Finlandię, bo jej dron tam zabłądził i ok”. – A co z naszym Przewodowem? Bo nie było "przepraszam", było wmawianie, że to rosyjska rakieta. Zginęli ludzie i nie wiadomo, kto za to odpowiada – dodała.
Polityk PSL odparł, że „to był nieszczęśliwy wypadek, to nie ma kwestii”.
– W Finlandii nikt nie zginął. Nie zginął i są przeprosiny. Te wypadki się zdarzają, to był tragiczny wypadek. Ukraińcy rzeczywiście wtedy twierdzili, że to nie jest ich dron – dodał.
Po chwili ciszy, prowadząca odparła: „Czyli rozumiem, że uznajemy, że było, minęło”.
– Przypominamy Ukraińcom i słusznie zbrodnię na Wołyniu. Otwieramy Muzeum Zbrodni Wołyńskiej. Są rzeczy, o których się nie zapomina. Ale są rzeczy, których nie można codziennie przypominać. O zbrodni wołyńskiej trzeba mówić zawsze – powiedział wiceszef MSZ.
Bosak reaguje na słowa Bartoszewskiego
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, odnosząc się do słów Władysława Teofila Bartoszewskiego, na platformie X napisał – jak to określił – „różnice pomiędzy państwem a organizacją państwo-podobną”.
Lider Konfederacji wymienił w tym kontekście:
- Posiadanie zdefiniowanej polityki zagranicznej na kluczowych kierunkach.
- Nominowanie na najwyższe stanowiska ludzi, którzy chętnie i przekonująco ją realizują.
- Kontynuacja pomimo zmian kadrowych w rządzie.
Czytaj też:
"Nie można przypominać codziennie". Skandaliczne słowa o Przewodowie
