Sejm odrzucił w czwartek wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministra klimatu i środowiska.
Wniosek o wotum nieufności poparło 213 posłów, a 238 było przeciw. Ośmiu posłów nie wzięło udziału w głosowaniu. Oprócz posłów PiS i Konfederacji za przyjęciem wniosku głosowali: Bartosz Romowicz z Polski 2050, Marek Jakubiak i Paulina Matysiak (niezrzeszeni), a także członkowie kół Demokracja Bezpośrednia, Razem i dwóch parlamentarzystów Konfederacji Korony Polskiej (jeden nie wziął udziału w głosowaniu).
Paulina Hennig-Kloska jest ministrem z rekomendacji Polski 2050. Partię opuściła po porażce w wyborach na przewodniczącą, które przegrała z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Polska 2050 zaprosiła minister na swoje poniedziałkowe posiedzenie klubu, jednak Paulina Hennig-Kloska na nie nie przyszła. Niespodziewanie spotkała się z klubem Polski 2050 we wtorek.
W czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, że Polska 2050 zagłosuje przeciwko wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski.
Polska 2050 obroniła Hennig-Kloskę. Czym przekonała posłów?
Bartosz Śliz, przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050, pytany przez DoRzeczy.pl o to, czym Polskę 2050 przekonała Paulina Hennig-Kloska, że zagłosowali przeciwko jej odwołaniu z funkcji ministra klimatu i środowiska, odpowiedział, że "tym, że się pojawiła na posiedzeniu klubu, tym, że odpowiedziała na nasze pytania – te, które zadają nam wyborcy, przede wszystkim, jeżeli chodzi o program »Czyste Powietrze«".
– Do nas ludzie przychodzą i pytają o to, jak długo będą kredytować państwo, jak długo będziemy musieli płacić ze swoich pieniędzy naszym pracownikom? Niektórzy mają pół miliona zł i więcej pieniędzy zamrożonych w "Czystym Powietrzu”. To były nasze pytania, na które pani minister odpowiedziała. Zobowiązała się, że do końca maja 1,5 mld zł zostanie wypłacone z programu "Czysty Powietrze" – mówił.
Hennig-Kloska dotrzyma słowa?
Paweł Śliz dopytywany, jaką pewność ma Polska 2050, że Paulina Hennig-Kloska dotrzyma słowa, odpowiedział, że "to jest kredyt zaufania, które złożyliśmy w ręce pani minister".
– Jest ona ministrem konstytucyjnego rządu, więc jeżeli zobowiązała się, że bardzo ważne sprawy, jak wypłata "Czystego Powietrza" zostanie dotrzymana, to myślę, że to zapewnienie zostanie zrealizowane. Takich słów nie rzuca się na wiatr, szczególnie przez ministra konstytucyjnego – dodał.
Zauważył, że "oczywiście w każdej obietnicy zawsze może kryć się pewien fałsz".
– Natomiast uważam, że osoba, która złożyła takie zapewnienie w obecności kilkunastu osób na klubie, w obecności dwóch wiceministrów swojego resortu, nie rzuca takich słów na wiatr – dodał.
Czytaj też:
Gorąco w Sejmie. "Zrobiła z Polaków śmieciarzy"Czytaj też:
"Spektakl w klatce". Tusk w osobliwy sposób broni Hennig-Kloski
