Order Zełenskiego. Płaczek nie ma wątpliwości, co zrobi prezydent Nawrocki

Order Zełenskiego. Płaczek nie ma wątpliwości, co zrobi prezydent Nawrocki

Dodano: 
Grzegorz Płaczek apelował do prezydenta o odebranie orderu Zełenskiemu
Grzegorz Płaczek apelował do prezydenta o odebranie orderu Zełenskiemu Źródło: X / prezydentpl
Nie mam wątpliwości, że prezydent podejmie ostatecznie decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu – mówi DoRzeczy.pl Grzegorz Płaczek. Zdaniem szefa klubu Konfederacji "Ukraina nie tylko się nie cofnęła, ale wręcz dolewa oliwy do ognia i eskaluje napięcie wokół spraw historycznych".

Lidia Lemaniak, DoRzeczy.pl: Panie przewodniczący, od zapowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącej odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, mijają już prawie trzy tygodnie. Od posiedzenia kapituły – prawie dwa. Była to reakcja prezydenta na Pański apel, po tym, jak prezydent Ukrainy nazwał jedną z jednostek wojskowych imieniem "Bohaterów UPA". Czy Pan jeszcze ma nadzieję, czy ją już stracił, na to, że pan prezydent Nawrocki odbierze Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu?

Grzegorz Płaczek, przewodniczący klubu Konfederacji: Nie mam wątpliwości, że prezydent podejmie ostatecznie decyzję o odebraniu tego orderu. Mam świadomość, że prezydent Karol Nawrocki jest szczególnie uwrażliwiony na temat Rzezi Wołyńskiej, między innymi z racji swojej wieloletniej działalności na czele Instytutu Pamięci Narodowej. Myślę, że jest to kwestia naprawdę krótkiego czasu. Prezydent wysłał już czytelny sygnał polityczny do Kijowa, pozostawiając Ukrainie szansę na wycofanie się z tej hańbiącej decyzji, jaką było nadanie jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA". Na tę chwilę nic jednak nie wskazuje na to, by Ukraina zamierzała się z tej decyzji wycofać. Co więcej, w ostatnich dniach na stronie ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, pojawiła się informacja dotycząca zbrodni w Hucie Pieniackiej, w której wskazano, że odpowiadały za nią "niemieckie oddziały policji". Nie sądzę, aby ten przekaz uszedł uwadze prezydenta Nawrockiego. Czara goryczy po prostu się przelewa. Dlatego oczekuję i jestem pełen nadziei, że prezydent podejmie właściwą decyzję w najbliższym czasie.

Czyli przez te trzy tygodnie od ogłoszenia przez prezydenta chęci odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, a niecałe dwa od posiedzenia kapituły, nie zarejestrował Pan żadnego gestu dobrej woli ze strony Ukrainy?

Nie. Wręcz przeciwnie. Informacja opublikowana przez ukraiński IPN świadczy o tym, że Ukraina nie tylko się nie cofnęła, ale wręcz dolewa oliwy do ognia i eskaluje napięcie wokół spraw historycznych.

Dlaczego – Pana zdaniem – Ukraina to robi?

Dlatego, że na Ukrainie od lat istnieje problem kultu banderyzmu. Polska przez ostatnie dekady pokazywała niestety słabość w prowadzeniu własnej polityki historycznej. Pokazaliśmy Ukrainie, że jesteśmy gotowi przekazywać sprzęt wojskowy, wsparcie finansowe i liczne przywileje, często nie oczekując niczego w zamian. Kilka dni temu pojawiły się informacje, że Polska nie przekazała Ukrainie samolotów MiG, ponieważ w zamian miała uzyskać dostęp do ukraińskich technologii dronowych. Minęło pół roku i żadnego transferu technologii nie było. To pokazuje, jak ważne jest kierowanie się przede wszystkim polskim interesem narodowym i stawianie naszym wschodnim sąsiadom konkretnych żądań czy oczekiwań.

Kult Bandery nie trwa na Ukrainie od wczoraj, tylko on trwa od wielu, wielu lat. Trwał, kiedy rozpoczynała się wojna, wtedy Prawo i Sprawiedliwość, które rządziło i pan prezydent Andrzej Duda Ukrainie bardzo pomagali. Więc pytanie – czy to wtedy nie był dobry moment na załatwienie spraw historycznych? Czy teraz już nie jest za późno?

To bardzo ciekawe pytanie. Warto jednak zastanowić się, czy kiedykolwiek istnieje "właściwy moment", by upomnieć się o pamięć naszych pomordowanych rodaków. Często słyszymy argument, że należy "poczekać na lepszy czas". Tymczasem jeśli mówimy o zbrodniach i ofiarach ludobójstwa, każda chwila jest właściwa, aby domagać się prawdy, godnego upamiętnienia i pochówku ofiar. Wojna na Ukrainie stwarzała również okoliczności, w których Polska mogła oczekiwać konkretnych gestów dobrej woli w zamian za ogromne wsparcie udzielane naszemu sąsiadowi. Zarówno poprzedni, jak i obecny rząd nie zdecydowały się jednak wykorzystać tego momentu do rozwiązania sporów historycznych. Dobrze, że zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego i że istnieje realna szansa na podjęcie decyzji odpowiadającej oczekiwaniom wielu Polaków. Miejmy nadzieję, że pamięć o ofiarach Rzezi Wołyńskiej nie zostanie zepchnięta na dalszy plan. Na szybkie otrzeźwienie po stronie Kijowa niestety bym nie liczył.

Czytaj też:
Bosak: Polska zawodzi z artykułowaniem swoich interesów wobec Ukrainy
Czytaj też:
"Daliśmy kilka dni". Ultimatum dla Ukrainy w sprawie skandalicznej decyzji

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także