Ukraiński prezydent poinformował o pozyskaniu rakiet podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Estonii Alarem Karisem.
– Dotarło kilka rakiet Patriot. Nie mogę powiedzieć dokładnie ile, ale trochę, potrzebujemy więcej – powiedział Zełenski i dodał, że w ostatnich dniach ukraińska armia pozyskała kilka rodzajów ważnego wsparcia. Litwa i Finlandia przekazały pakiety obronne. Z kolei Norwegia przekazać Kijowowi w przyszłym roku 9 mld dolarów.
– Otrzymaliśmy, nie powiem, z którego państwa, potwierdzenie kilku systemów obrony powietrznej Crotale i pocisków rakietowych do nich. Otrzymaliśmy również pociski AIM. To dla nas bardzo ważne pociski – tłumaczył prezydent Ukrainy.
Przypomnijmy, że Zełenski od dłuższego czasu apeluje do sojuszników o przekazanie rakiet Patriot, które mają chronić przez rosyjskimi atakami. Według Kijowa, w najbliższych miesiącach zapotrzebowanie na te pociski wyniesie co najmniej 300 sztuk.
Ukraina wyczerpała zapasy
Jak donosiły media, w połowie sierpnia w ukraińskich arsenałach wyczerpały się zapasy rakiet Patriot. Władze Ukrainy nie określiły jednak dokładnie, ile pocisków pozostało w magazynach. Z relacji ukraińskich żołnierzy obsługujących wyrzutnie Patriot, wynika jednak, że niektóre z nich nie wykonywały przechwyceń rosyjskich rakiet od sześciu tygodni ze względu na brak pocisków.
CNN relacjonuje, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że jego kraj potrzebuje 5 proc. amerykańskich zapasów, aby przetrwać zimę, ale obecnie ma jedynie 1 proc.
Na początku sierpnia "Financial Times" poinformował, że prezydent USA Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu odrzucił prośbę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o dostarczenie setek dodatkowych pocisków przechwytujących dla systemu obrony powietrznej Patriot.
Czytaj też:
"Zero tolerancji dla korupcji". Komisja Europejska upomina Ukrainę Czytaj też:
"Mogą pojawić się pytania o odpowiedzialność". Coraz większe obawy Zełenskiego
