Pogrzeb ofiar rzezi wołyńskiej. Morawiecki: Wierzyłem, że doczekają się godnego pochówku

Pogrzeb ofiar rzezi wołyńskiej. Morawiecki: Wierzyłem, że doczekają się godnego pochówku

Dodano: 
Mateusz Morawiecki (Rozwój Plus)
Mateusz Morawiecki (Rozwój Plus) Źródło: X / @MorawieckiM
Wierzyłem, że to ważne, że starania muszą być stałe i że zamordowani tu Polacy doczekają się godnego pochówku – wskazał Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki udał się w niedzielę (30 sierpnia) na Ukrainę, gdzie wziął udział w uroczystościach upamiętniających polskie ofiary ludobójstwa dokonanego przez UPA na Wołyniu oraz żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 r.

Byłemu premierowi towarzyszyli politycy Rozwoju Plus: Monika Pawłowska, Anna Baluch, Michał Dworczyk i Sławomir Skwarek.

Morawiecki na Ukrainie. Przypomniał o wydarzeniu sprzed trzech lat

"Rzeź Wołyńska to niezatarta zbrodnia genocidium atrox i okrutna rana w historii naszego narodu, o której prawdę musimy nieść w przyszłość. Byłem dziś w Ostrówkach, by wraz z rodzinami pożegnać 55 Polaków zamordowanych przez OUN-UPA, w tym 26 dzieci. Po 83 latach nasi rodacy doczekali się wreszcie godnego pochówku. Dzisiejsza uroczystość to efekt przełomu wynegocjowanego przez mój rząd w 2022 roku, który przełamał wieloletnią blokadę ekshumacji na Ukrainie, oraz ogromnej determinacji Michała Dworczyka, któremu jestem serdecznie wdzięczny" – stwierdził Mateusz Morawiecki na platformie X.

W innym wpisie były premier przypomniał zdjęcie z 7 lipca 2023 r., kiedy postawił drewniany krzyż w Ostrówkach. "Trzy lata temu przyjechałem o świcie do Ostrówek na Wołyniu i wbiłem w tę ziemię prosty drewniany krzyż. Niejeden się wtedy z tego śmiał, pisano, że to pusty gest. Wierzyłem jednak, że to ważne, że starania muszą być stałe i że zamordowani tu Polacy doczekają się godnego pochówku" – przyznał.

"Dziś, w tym samym miejscu, żegnamy 55 naszych rodaków, wśród nich 26 dzieci. Po 83 latach od okrutnego ludobójstwa, które ich dotknęło, doczekali się należnego im spoczynku. To dla mnie bardzo symboliczna chwila i dowód, że pamięć o Wołyniu musi być wieczna i musi być ponad podziałami. To zobowiązanie, które pozostaje niezależnie od pełnionej funkcji: nie ustawać, dopóki wszystkie ofiary nie zostaną odnalezione i godnie pochowane" – oświadczył lider stowarzyszenia Rozwój Plus.

Czytaj też:
"W każdej epoce są trendy ku nienawiści". Kowal o Wołyniu

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także