Kompromitujące nagranie Nawrockiego? Leśkiewicz reaguje na plotki

Kompromitujące nagranie Nawrockiego? Leśkiewicz reaguje na plotki

Dodano: 
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz Źródło: KPRP / Grzegorz Jakubowski
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta, zapewnia, że nie istnieje żadne nagranie prezydenta Nawrockiego związane z aferą Zondacrypto.

Europoseł KO Dariusz Joński przekazał kilka dni temu, że prezes Zondacrypto Przemysław Kral posiada nagrania dokumentujące jego relacje z politykami prawicy i może je ujawnić opinii publicznej. Jego zdaniem PiS szukało w firmie finansowego wsparcia przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.

Rzecznik prezydenta był pytany, czy Karol Nawrocki znajduje się na tych nagraniach, gdyż takie plotki zaczęły ostatnio się pojawiać w debacie publicznej.

– Ja się panie redaktorze uśmiecham, bo to są po prostu bzdury, że prezydent został nagrany,które celowo są rozpuszczane przez środowisko polityków Koalicji Obywatelskiej – powiedział Rafał Leśkiewicz w programie Polsat News.

Jego zdaniem największym problemem w tej aferze i w jej zbadaniu jest rola Romana Giertycha – wiceprzewodniczącego KO, który w tej chwili jest obrońcą Przemysława Krala, podejrzewanego o to, że wyprowadził pieniądze kilkudziesięciu tysięcy Polaków, którzy zainwestowali w Zondacrypto.

– Natomiast pan prezydent w żaden sposób nie był związany ani z rynkiem kryptowalut, ani w ogóle z kwestiami dotyczącymi funkcjonowania tego rynku w Polsce – dodał.

Rzecznik prezydenta stwierdził ponadto, że w różnych wydarzeniach sponsorowanych przez Zondacrypto w 2024 czy 2025 roku brali udział wysocy politycy Koalicji Obywatelskiej. – Zatem okazuje się, że ta afera to nie jest afera jakiegoś jednego konkretnego środowiska, tylko to jest problem dotyczący nadzoru nad rynkiem kryptowalut w ostatnich dwóch latach – powiedział.

Leśkiewicz zarzucił też rządzącej koalicji, że od 2023 roku nie zrobiono nic sensownego, by skontrolować rynek kryptowalut w Polsce. – Przypomnę, że dwukrotnie umarzano śledztwo w sprawie Zondacrypto, więc służby nie zadziałały. A za to, że nie zadziałały służby specjalne czy też służby nadzoru finansowego, odpowiadają rządzący – dodał.

Śledztwo ws. Zondacrypto. Kral nagrywał polityków prawicy?

Sprawa Zondacrypto jest w ostatnich dniach na czołówkach mediów w Polsce. W kwietniu Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące możliwego oszustwa wobec klientów giełdy. Wcześniej media informowały o problemach z jej płynnością finansową oraz o powiązaniach spółek związanych z Przemysławem Kralem z politykami prawicy.

Doniesienia prasowe dotyczyły m.in. wpłat od spółek Krala na fundacje związane ze Zbigniewem Ziobrą (PiS) i Przemysławem Wiplerem (Konfederacja) oraz kontaktów biznesmena z politykami zajmującymi się regulacjami rynku kryptowalut.

W centrum politycznego sporu znalazła się także ustawa regulująca rynek kryptoaktywów, której kolejne wersje były wetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował we wtorek (25 sierpnia) o "przełomie" w śledztwie w sprawie Zondacrypto. Mówił o nowych podejrzanych, dowodach i osobach, które chcą współpracować z prokuraturą.

Czytaj też:
Kaczyński reaguje na aferę Zondacrypto. Będzie specjalna narada
Czytaj też:
Na prowincji nie ma awangardowych teatrów. Hołdys: Mieszkańcy wsi za Zondalandem

Źródło: polsatnews.pl
Czytaj także