Zohran Mamdani wypowiedział się na ten temat po uczestnictwie w mszy św. upamiętniającej ofiary zamachów z 11 września 2001 r. Zapytany przez katolickiego dziennikarza Christophera Hale’a, czy papież byłby mile widziany w Nowym Jorku podczas ewentualnej podróży do USA w 2027 r., burmistrz odpowiedział: – Nie tylko jest mile widziany, ale bardzo chcielibyśmy go gościć.
Co warto podkreślić, papież Leon XIV nie potwierdził dotychczas planów podróży do Stanów Zjednoczonych w 2027 r.
Mamdani podziękował również nowojorskiej wspólnocie katolickiej za jej rolę po zamachach z 11 września. – Nigdy nie będziemy w stanie wystarczająco podziękować społeczności katolickiej, która nie tylko pomogła zbudować to miasto, ale w najmroczniejszym dniu w dziejach tego miasta dała tyle światła, które pozwoliło Nowojorczykom iść naprzód – powiedział.
Szyicki burmistrz uczestniczył w mszy
Zohran Mamdani przypomniał także o ratownikach, którzy zginęli podczas akcji po zamachach. Jak podkreślił, Nowy Jork 25 lat później nadal czerpie z ich bohaterstwa inspirację do realizowania zasady "nigdy nie zapomnij".
W katedrze św. Patryka burmistrz uczestniczył w mszy żałobnej odprawionej przez arcybiskupa Ronalda A. Hicksa. Zasiadł w pierwszym rzędzie obok gubernator Nowego Jorku Kathy Hochul i byłego prezydenta USA Joe Bidena. Po uroczystości napisał w mediach społecznościowych, że Nowojorczycy w obliczu tragedii odpowiedzieli "miłością, poświęceniem i solidarnością".
Udział Mamdaniego w katolickiej uroczystości jest o tyle znaczący, że w lutym nie uczestniczył on w mszy inaugurującej posługę arcybiskupa Hicksa. Podobnie podczas organizowanego przez jego urząd międzywyznaniowego śniadania zabrakło duchownych katolickich i przedstawicieli Kościoła. W czwartek Mamdani uczestniczył także w marszu "Children of Abraham Peace Walk", który zakończył się w Islamskim Centrum Kultury w Nowym Jorku.
Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Papież ponawia apel
