Zamordowana została zaledwie 21-letnia kobieta. Pamella Ferreira Andrade Martins znajdowała się w początku ósmego miesiąca ciąży. Do szokującej zbrodni doszło dwa dni temu w środę w mieście Macaé znajdującym się na wschodzie kraju.
Wstrząsająca zbrodnia
Ciało kobiety znaleziono w jej własnym domu w zamkniętej łazience. Aby dostać się do środka, służby musiały wyważyć drzwi. Odkrycie jakiego policja dokonała, było szokujące. Zwłoki kobiety były zmasakrowane. Jej brzuch był rozcięty, a z jej wnętrza, ktoś wyciął jej dziecko.
Wkrótce służby aresztowały kobietę, która zgłosiła się z martwym noworodkiem do szpitala. Okazało się, że jest to znajoma Pamelli - razem chodziły do tej samej pracy. Młoda kobieta twierdziła, że jest niewinna, a dziecko jest jej własne. 22-latka zapewniała, że sama je urodziła. Zgodnie z jej relacją dziecko miało umrzeć, bo przewróciła się z im na schodach.
Policja szybko zajęła się sprawą. Przeprowadzone testy dowiodły niezbicie, że kobieta nigdy nie była w ciąży. Co więcej, w jej torebce znaleziono nóż oraz scyzoryk. Służby aresztowały podejrzaną.
Dokładna przyczyna śmierci dziecka jeszcze nie jest znana. Ma to wyjaśnić sekcja zwłok.
Czytaj też:
Zmarł ks. Adam Myszkowski. Na początku miesiąca został brutalnie pobityCzytaj też:
Żona ministra strzela do redaktora. To zabójstwo zszokowało cały świat
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
