Pomoc dla Kijowa. Polacy zebrali niemal pięć milionów złotych

Pomoc dla Kijowa. Polacy zebrali niemal pięć milionów złotych

Dodano: 
Flagi Polski i Ukrainy
Flagi Polski i Ukrainy Źródło: PAP / Adam Warżawa
Polacy zebrali blisko pięć milionów złotych dla Ukraińców, którzy walczą z brakiem prądu. W zbiórkę jest zaangażowanych tysiące ludzi.

W ubiegłym tygodniu prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił stan wyjątkowy. Rosyjskie ostrzały infrastruktury energetycznej zrujnowały wszystkie konwencjonalne krajowe elektrownie. Awaryjnego paliwa wystarczy na 20 dni. Od ponad tygodnia ciepła i energii pozbawione są setki tysięcy ludzi. Sytuacja pogorszyła się od bombardowania w pierwszej połowie stycznia. Rosja użyła wtedy kilkuset dronów, kilkudziesięciu rakiet i pocisku hipersonicznego Oresznik, by uszkodzić infrastrukturę gazową pod Lwowem, a także główne elektrownie Kijowa.

W ramach akcji "Ciepło z Polski dla Kijowa” Polacy zebrali niemal 5 mln złotych. Fundusze te mają zostać przeznaczone na zakup generatorów prądu. W akcję zaangażowało się dotychczas prawie 40 tys. darczyńców.

Sybiha dziękuje Polakom

Władze Ukrainy rozpoczęły zbiórkę środków. "Ciepło dla Ukrainy ze świata. Zwracamy się do wszystkich ukraińskich społeczności za granicą, partnerów, przyjaciół i dobroczyńców na całym świecie z apelem o wsparcie narodu ukraińskiego w tym czasie ekstremalnych mrozów i brutalnego terroru rosyjskiego" – napisał w serwisie X szef MSZ Andrij Sybiha.

"Dziś poleciłem wszystkim naszym zagranicznym placówkom dyplomatycznym rozpoczęcie pilnych akcji zbierania funduszy, podobnych do tej, którą niedawno przeprowadzili nasi polscy przyjaciele. Przypominamy, że nasi sąsiedzi wykazali się prawdziwym polskim przywództwem, zbierając już około miliona dolarów w ramach inicjatywy 'Ciepło dla Kijowa'. Chciałbym podziękować każdemu z prawie 24 000 darczyńców. Zawsze będziemy pamiętać o Waszej solidarności w tym trudnym czasie" – wskazał, komentując działania Polski.

Kijów. Milion ludzi bez prądu

Jak przekazał, najtrudniejsza sytuacja jest w stolicy i regionie, gdzie drony Shahed uderzyły w obiekt energetyczny. Zełenski przyznał, że działania ukraińskich sił powietrznych przeciwko rosyjskim bezzałogowcom są obecnie niewystarczające. Polityk powiedział, że siły ukraińskie dysponują przechwytywaczami i angażują różne środki – od mobilnych grup ogniowych po myśliwce F-16 – jednak, jak zaznaczył, organizacja pracy Sił Powietrznych wymaga zmian. "Osobno omówiliśmy tę sytuację z ministrem obrony – będą wnioski" – zapowiedział.

Prezydent zaznaczył, że priorytetem jest opanowanie sytuacji w kraju. Wezwał urzędników, samorządowców oraz kierownictwo państwowych i energetycznych spółek, by pozostali na miejscu i pracowali tam, gdzie konieczna jest odbudowa i zapewnienie ochrony. Z jego relacji wynika, że tylko w samym Kijowie wieczorem ponad milion odbiorców pozostawało bez prądu, a ponad cztery tysiące bloków mieszkalnych było pozbawionych ogrzewania.

Czytaj też:
Ponad milion mieszkańców Kijowa bez prądu
Czytaj też:
Czesi narzekają na Ukraińców. "Są zbyt wymagający"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także