W prowincji Henan deszcz padał od kilku dni, ale prawdziwa ulewa nadeszła dopiero we wtorek. Zalanych zostało kilkanaście miast, w tym stolica regionu zamieszkała przez 10 milionów ludzi- Zhengzhou.
Media podają, że w ciągu godziny z chmur wylało się 20 centymetrów wody. Dla porównania, w Niemczech w ciągu trzech dni ulewnego deszczu, które doprowadziły do dramatycznej powodzi na zachodzi kraju, spało nieco ponad 18 cetymetrów.
Metro w Zhengzhou zostało całkowicie zalane.
twittertwitter
BBC podaje, że około 700 pasażerów pociągu zostało uwięzionych w wagonach na ponad 40 godzin.
W sieci pojawiło się wiele nagrań przedstawiających skalę katastrofy. Na wielu z nich widać akcje ewakuacyjne uwięzionych przez wodę mieszkańców.
W niektórych częściach miasta zabrakło prądu. Zasilanie stracił między innymi szpital w Zhengzhou. Władze Zhengzhou podkreśliły, że 600 pacjentów zostało bezpiecznie ewakuowanych do innej lokalizacji.
Stanęły pociągi, opóźnione zostały wszystkie połączenia lotnicze.
Miejscowe władze określiły, że takie powodzie zdążają się "raz na 100 lat".
Prezydent Chin Xî Jinping powiedział w środę, że powódź spowodowała wielkie zniszczenia i jest wiele ofiar.
Uszkodzona zapora
Burza uszkodziła zaporę w mieście Luoyang. Powstał 20-metrowy wyłom. Na miejscu obecnie operuje wojsko.
Lokalny sztab przeciwpowodziowy w Zhengzhou poinformował, że miejski zbiornik Guojiazui został naruszony, ale tama nie została przerwana.
Meteorolodzy ostrzegają, że w Henan deszcz przestanie padać prawdopodobnie w czwartek.
Czytaj też:
Powódź w Niemczech. "Brakuje słów, żeby to opisać"Czytaj też:
Powodzie w Polsce. Premier: Mobilizujemy do akcji wszystkie siły
