Zdaniem Mińska 4 grudnia wojskowy śmigłowiec Mi-8 sił powietrznych Ukrainy naruszył białoruską przestrzeń powietrzną. W związku z tym następnego dnia białoruski MON wezwał ukraińskiego attaché wojskowego i wręczył mu notę protestacyjną.
Ukraina twierdzi, że opowieść Białorusinów o naruszeniu ich przestrzeni powietrznej nie jest prawdziwa.
Groźba lokalnego konfliktu
Zdaniem Aleksandera Wolfowicza, sekretarza białoruskiej Rady Bezpieczeństwa, "ukraińskie dowództwo zdecydowało się na prowadzenie ćwiczeń wzdłuż granicy państwowej" pod przykrywką prowadzenia akcji wymierzonej w nielegalną migrację. Urzędnik podkreślił, że Kijów rozmieścił w pobliżu granicy żołnierzy oraz ciężki sprzęt, w tym śmigłowce oraz samoloty bojowe.
Według sekretarza Rady Bezpieczeństwa Białorusi obecna sytuacja może przerodzić się w "lokalny konflikt".
– Naprawdę bym tego nie chciał. Ostatni przypadek naruszenia granicy przez śmigłowiec bojowy sił zbrojnych Ukrainy jest dowodem, że tak może się stać – stwierdził i dodał, że chciałby, aby takie incydenty się nie zdarzały.
Wolfowicz zaznaczył, że Białoruś "nie robi nic", co mogłoby uzasadnić działania Kijowa.
– Nie rozmieszczamy wojska wzdłuż granicy, ani na zachodzie, ani na południu. Nie prowadzimy niezaplanowanych ćwiczeń – powiedział.
Naruszanie polskiej granicy
W miniony wtorek, 7 grudnia polskie służby mundurowe odnotowały 51 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Funkcjonariusze wydali sześć postanowień o opuszczenie terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. W okolicach miejscowości Czeremcha w województwie podlaskim, na odcinku ochranianym przez oddział SG, 35-osobowa grupa migrantów, w większości obywateli Iraku, szturmowała polskie zasieki graniczne. Wszyscy zostali zatrzymani – przekazała w środę rano na Twitterze polska Straż Graniczna.
Czytaj też:
Ukraiński politolog komentuje rozmowę Bidena z PutinemCzytaj też:
Kohut: Biden stara się grać z Putinem w dosyć dziwną grę
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
