Rosja: Nowe zasady mobilizacji

Rosja: Nowe zasady mobilizacji

Dodano: 5
Siergiej Szojgu, minister obrony Federacji Rosyjskiej
Siergiej Szojgu, minister obrony Federacji Rosyjskiej Źródło: PAP/EPA / ALEXEI NIKOLSKY/KREMLIN POOL/SPUTNIK/ POOL
Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej zmieniło zasady mobilizacji. Od teraz pracownicy niektórych branż będą zwolnieni ze służby w armii.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że rząd zatwierdził zmiany dot. zasad mobilizacji, którą Władimir Putin ogłosił w środę w specjalnym orędziu do narodu. Przypomnijmy, że zgodnie z dekretem prezydenta Rosji do armii ma zostać wcielonych nawet 1 mln poborowych.

Teraz resort obrony Rosji poinformował, że mobilizacji nie będą podlegać pracownicy niektórych branż. "W celu zapewnienia funkcjonowania sektorów high-tech, a także systemu finansowego Federacji Rosyjskiej, podjęto decyzję o niezaciąganiu do służby wojskowej w ramach częściowej mobilizacji osób z wyższym wykształceniem w odpowiednich specjalizacjach i obszarach" – poinformowało ministerstwo obrony Rosji.

Na front nie zostaną wysłani pracownicy firm i organizacji działający w obszarze informatyki, a także osoby pracujące w telekomunikacji, w mediach oraz w bankach. To istotna zmiana w przepisach. Wcześniej pojawiały się doniesienia, że wezwanie do wojska otrzymali m.in. pracownicy Sbierbanku, w tym ci, którzy wcześniej nigdy nie służyli w armii.

Putin siłą wciela do armii demonstrantów antywojennych

Choć część Rosjan będzie podlegać zwolnieniu z poboru, niektórzy mogą zostać wcieleni do wojska siłą. Jak podało CNN, Rosjanie wcielają do armii demonstrantów, którzy zostali zatrzymani w trakcie protestów przeciwko wojnie na Ukrainie. Spośród 1300 osób, część została bezpośrednio wcielona do wojska. Najwięcej aresztowań było w Moskwie (około 500) i Petersburgu (około 520). Ponad połowę zatrzymanych osób stanowiły kobiety.

W środę, po przemówieniu Putina, w obawie przed zamieszkami, moskiewska prokuratura ostrzegła obywateli, że za udział w protestach lub rozpowszechnianie o nich informacji grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Czytaj też:
Rosyjscy dezerterzy zagrożeniem dla Polski? Pełnomocnik rządu odpowiada
Czytaj też:
Gen. Skrzypczak: Putin wysyła tych ludzi na śmierć, tak jak robił to Stalin

Źródło: RMF 24 / CNN
 5
Czytaj także