Maria Ponomarienko zamieściła w mediach społecznościowych komentarz na temat zbombardowania przez wojska rosyjskie teatru w ukraińskim Mariupolu. Sąd skazał dziennikarkę na sześć lat więzienia za rozpowszechnianie tzw. "fake newsów" o działaniach armii rosyjskiej. Zakazano jej również wykonywania pracy dziennikarskiej przez najbliższe pięć lat.
Śledczy utrzymywali, że Ponomarienko opublikowała "kłamliwą informację", iż na teatr zrzucono bombę lotniczą, mimo że ministerstwo obrony Rosji oficjalnie zdementowało tę informację, a ona o tym wiedziała.
Ponomarienko wśród 150 osądzonych osób
Ponomarienko została zatrzymana w Petersburgu w kwietniu 2022 roku, po tym jak opisała zbombardowanie teatru. Najpierw przebywała w areszcie śledczym, a następnie została przeniesiona do aresztu w Kraju Ałtajskim. W połowie listopada 2022 roku na wniosek obrońców zamieniono jej środek zapobiegawczy na areszt domowy, jednak w styczniu 2023 roku dziennikarka została ponownie osadzona w areszcie śledczym.
Dziennikarka jest wśród blisko 150 osób, które zostały osądzone na podstawie rosyjskiego prawa zakazującego rozpowszechniania "świadomie fałszywych informacji" o armii rosyjskiej, uchwalonego wkrótce po inwazji na Ukrainę.
Teatr w Mariupolu został zbombardowany przez Rosjan 16 marca 2022 roku. W budynku ukrywali się uchodźcy, którzy stracili swoje domy. Było ich prawie tysiąc. Rada miejska poinformowała, że w ataku na teatr życie straciło ponad 300 osób.
W Teatrze chowały się przede wszystkim kobiety z dziećmi, a na placu przed teatrem umieszczono właśnie napis "dzieci", aby Rosjanie nie atakowali tego miejsca. Pomimo tej informacji siły rosyjskie zbombardowały teatr.
Czytaj też:
Myśliwce dla Ukrainy. Szef niemieckiego MON podał kategoryczny warunekCzytaj też:
"To otworzy puszkę Pandory". Blinken ostrzega, na co nie można pozwolić RosjiCzytaj też:
Putin traci sojusznika? Berlusconi: Jestem po stronie narodu ukraińskiego
