Republikanie wprowadzają kolejne ograniczenia aborcyjne na Florydzie

Republikanie wprowadzają kolejne ograniczenia aborcyjne na Florydzie

Dodano: 6
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Domena Publiczna
Kobiety po szóstym tygodniu ciąży nie będą mogły dokonać aborcji na Florydzie. Senat stanowy przyjął ustawę, teraz musi ją zatwierdzić gubernator.

Izba Reprezentantów Florydy zatwierdziła zakaz aborcji dla kobiet po szóstym tygodniu ciąży. Od zakazu są nieliczne wyjątki. Ustawa musi zostać podpisana przez republikańskiego gubernatora stanu Rona DeSantisa, który wyraził już swoje poparcie dla niej. W zeszłym roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że władze każdego stanu będą decydować o legalności aborcji na swoim terenie.

Turystyka aborcyjna na Florydzie

Obecnie na Florydzie obowiązuje zakaz aborcji po 15 tygodniach. To jeden z nielicznych stanów w południowo-wschodniej części kraju, w którym można legalnie dokonać terminacji ciąży. Wiele kobiet podróżuje tam, aby poddać się zabiegowi.

Nowa ustawa antyaborcyjna przewiduje wyjątki w przypadku gwałtu lub kazirodztwa, o ile kobieta może przedstawić dokumentację, taką jak raport policyjny lub zakaz zbliżania się. Izba Reprezentantów Florydy, w której większość mają Republikanie, zatwierdziła zakaz w czwartek. 70 głosów było za, a 40 przeciw. Senat Florydy przyjął nową ustawę 3 kwietnia.

Głosowanie wywołało pokojowe protesty przed siedzibą Izby Reprezentantów Florydy. Policjanci aresztowali przewodniczącą Partii Demokratycznej Nikki Fried i liderkę mniejszości w Senacie Florydy, Lauren Book. W swoim oświadczeniu funkcjonariusze wyjaśnili, że od ponad tygodnia rozmawiali z organizatorkami protestu i powiadomili je, że nie zgadzają się, by protest trwał po zachodzie słońca.

Po zmroku większość protestujących rozeszła się spod siedziby Izby Reprezentantów. Osoby, które zostały, były kilkukrotnie proszone o zakończenie protestu. Nie zrobiły tego dobrowolnie, więc zostały aresztowane za wtargnięcie na teren Izby.

Prawo kobiet

– Prawo kobiety do wyboru, słyszałem, jak ludzie o tym mówią. Cóż, to prawo wyboru zaczyna się przed seksem – powiedział podczas debaty republikański członek Izby Reprezentantów Florydy Kiyan Michael.

– Skradziono zdrowie kobiet i ich osobiste prawo wyboru – skomentowała demokratyczna polityk Felicia Simone Robinson.

Debata o aborcji w USA rozgorzała ponownie. Publiczna dyskusja na ten temat toczy się od czasu, gdy sędzia federalny zawiesił w zeszłym tygodniu zgodę na popularne tabletki aborcyjne. Zawieszenie to zostało później zablokowane przez sąd apelacyjny, a administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena zapowiedziała, że zwróci się do sądu najwyższego o przywrócenie pełnego dostępu do tabletek poronnych.

Czytaj też:
Szelągowska: Nie możesz powiedzieć "jestem za aborcją, ale jestem katolikiem"
Czytaj też:
Niepokojące doniesienia z Austrii. Co druga kobieta poddawana presji, by dokonać aborcji

Źródło: BBC / Fox News
Czytaj także