Rozgłośnia podaje, że te sensacyjne informacje przekazał na konferencji w Kijowie naczelny prokurator wojskowy Anatolij Matios, ale szczegół nie ujawnił.
Wiele wskazuje na to, że ustalenia ukraińskich służb to wynik śledztwa w sprawie zamachu bombowego w Kijowie, który miał miejsce w czerwcu tego roku. Zginął wówczas funkcjonariusz wywiadu wojskowego Ukrainy Maksim Szapował.
Według Matiosa wcześniej miał zostać przeprowadzony zamach na wiceszefa ukraińskiej policji. Mężczyzna nie zginął, ponieważ wyjechał w delegację.
RMF FM informuje też, że zdaniem ukraińskich prokuratorów rosyjskie służby operujące w okupowanym Donbasie kupiły system, który pozwala im ustalić miejsce pobytu osób, którymi się interesują.
Czytaj też:
Moskwa: Policja znalazła dwa ciała w budynku szkoły
