Odwołane spotkanie z Orbanem. Współpracownik Nawrockiego zabrał głos

Odwołane spotkanie z Orbanem. Współpracownik Nawrockiego zabrał głos

Dodano: 
Viktor Orban / Karol Nawrocki
Viktor Orban / Karol Nawrocki Źródło: Wikimedia Commons / PAP
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odwołaniu spotkania z premierem Węgier Viktorem Orbanem. – Interes węgierski jest w poprzek polskiego interesu – skomentował szef KPRP Zbigniew Bogucki.

O nieoczekiwanej zmianie planów Karola Nawrockiego poinformował w niedzielę szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.

"Prezydent Karol Nawrocki konsekwentnie opowiada się za szukaniem realnych sposobów zakończenia wojny na Ukrainie wywołanej przez Federację Rosyjską" – zaczął swój wpis na platformie X Przydacz.

Dalej poinformował, że odwołując się w swej polityce do dziedzictwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który podkreślał, że bezpieczeństwo Europy zależy od solidarnego działania, także w dziedzinie energii, w związku ze zrealizowaną przez Premiera Viktora Orbana wizytą w Moskwie i jej kontekstem, prezydent Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu.

Bogucki: Węgry mają swoje interesy

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki skomentował w środę na antenie TVN24 odwołanie spotkania Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem.

– Nie było tego spotkania, dlatego że premier Orban postanowił w tym tygodniu tuż przed spotkaniem z prezydentem, polecieć do Moskwy, rozmawiać z Władimirem Putinem – powiedział współpracownik Karola Nawrockiego.

Jak zaznaczył szef Kancelarii Prezydenta RP, "Węgry mają swoje interesy, dotyczy to oczywiście gazu, ropy".

– Ten interes jest w poprzek polskiego interesu – dodał.

Moskwa reaguje na słowa Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Czechach nazwał Rosję największym zagrożeniem dla Europy. Jego słowa wywołały oburzenie w Moskwie.

Deputowany Dumy Państwowej Michaił Szeremet w rozmowie z agencją RIA Nowosti nazwał wypowiedź Nawrockiego "nieakceptowalną, głupią i niebezpieczną". Jego zdaniem prezydent Polski celowo przyjmuje "gorączkowy ton", by "narazić obywateli własnego kraju na konfrontację z Rosją". Polityk stwierdził również, że polski przywódca powinien "zdać test adekwatności", mający potwierdzić wiedzę i kompetencje w dziedzinach, o których się wypowiada.

Do krytyki przyłączył się również Dmitrij Biełik, członek komisji spraw zagranicznych Dumy. Według niego Nawrocki "szuka sposobu, by dołączyć do grupy negocjacyjnej w sprawie Ukrainy", a ostre słowa wobec Moskwy mają pełnić rolę prowokacji. Biełik dodał, że polski prezydent "podżega do antyrosyjskiej histerii" i "sprzyja rusofobii".


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: TVN24 / X, Polsat News, 300polityka.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także