USA wycofują kluczowy zarzut wobec Maduro?

USA wycofują kluczowy zarzut wobec Maduro?

Dodano: 
Nicolas Maduro, prezydent Wenezueli
Nicolas Maduro, prezydent Wenezueli Źródło: Wikimedia Commons
Stany Zjednoczone nie oskarżają już prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro o kierowanie tzw. Cartelem de los Soles.

Tak wynika z najnowszego aktu oskarżenia ujawnionego 3 stycznia 2026 roku. Jak podaje francuski dziennik "Le Monde", z dokumentu usunięto kluczowy zarzut z 2020 roku, według którego Maduro miał stać na czele potężnego kartelu narkotykowego odpowiedzialnego za przemyt tysięcy ton kokainy do Stanów Zjednoczonych. Jak wylicza dziennik, w akcie oskarżenia z 2020 roku termin "kartel" pojawiał się aż 32 razy, a wenezuelski przywódca był przedstawiany jako bezpośredni lider struktury przestępczej. W nowej wersji dokumentu Kartel de los Soles wspomniany jest już tylko dwukrotnie i opisany nie jako organizacja przestępcza, lecz jako "system patronatu funkcjonujący wśród osób na najwyższych szczeblach władzy". Sam Maduro nadal jest oskarżany o współudział w transporcie narkotyków, jednak bez przypisywania mu roli jednego, nadrzędnego przywódcy.

Od "kartelu" do sieci korupcji

Jak podaje "Le Monde", zmiana narracji amerykańskich władz potwierdza wieloletnie ustalenia ekspertów ds. przestępczości zorganizowanej, w tym ośrodka badawczego InSight Crime. Według nich Kartel de los Soles nigdy nie był klasycznym kartelem na wzór kolumbijskich czy meksykańskich organizacji przestępczych, z wyraźną hierarchią i jednym liderem. Nazwa pojawiła się po raz pierwszy w 1993 roku w wenezuelskiej prasie, podczas procesu dwóch generałów kierujących krajową jednostką antynarkotykową, oskarżonych o handel narkotykami.

W rzeczywistości, jak wskazują analitycy, chodzi o luźną sieć skorumpowanych komórek działających początkowo w siłach zbrojnych, a z czasem również w policji, służbach granicznych i administracji cywilnej. Struktury te nie prowadzą handlu narkotykami samodzielnie, lecz ułatwiają tranzyt kokainy przez terytorium Wenezueli w zamian za łapówki, ochronę polityczną i logistyczną.

Europa zamiast USA

Istotnym elementem, na który zwraca uwagę "Le Monde", jest kierunek przemytu. Choć amerykański Departament Sprawiedliwości przez lata twierdził, że Wenezuela zalewa rynek USA kokainą, dane i analizy wskazują na inny obraz. Kokaina przechodząca przez Wenezuelę pochodzi głównie z Kolumbii. Co więcej, coraz częściej ma trafiać na rynek europejski, a nie do Stanów Zjednoczonych, o czym decydują względy ekonomiczne. Kilogram kokainy kosztuje ok. 30 tys. dolarów w Hiszpanii, wobec ok. 17 tys. dolarów w USA.

Według Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) kokaina przeznaczona na rynek amerykański jest obecnie transportowana głównie przez Amerykę Środkową lub szlaki pacyficzne z Ekwadoru. W USA konsumpcja spadła w ostatnich latach o ok. 15 proc., podczas gdy w Europie wyraźnie rośnie.

Według raportu InSight Crime rząd Maduro pozwalał części wojskowych współpracować z przemytnikami, aby utrzymać ich lojalność, lecz nie zarządzał tym systemem w sposób scentralizowany. Celem Maduro, zdaniem cytowanych przez "LM" ekspertów, nie było uderzenie w Stany Zjednoczone poprzez handel narkotykami, lecz stabilizacja władzy w warunkach kryzysu państwowego.

Czytaj też:
Zakulisowa oferta dla Maduro? Prezydent Turcji przerywa milczenie
Czytaj też:
Plan USA wobec Wenezueli. Trzy fazy działań


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Le Monde
Czytaj także