Ambasada Ukrainy w Stanach Zjednoczonych oświadczyła, że pozostaje w stałym kontakcie z właściwymi władzami amerykańskimi. Poinformowała również Departament Stanu USA o konieczności zapewnienia ukraińskim obywatelom dostępu do pomocy konsularnej.
Ambasada podkreśliła, że dalsze kroki zostaną podjęte po ustaleniu wszystkich okoliczności. Zapewniła, że utrzymuje sytuację pod kontrolą i podejmuje wszelkie niezbędne działania, aby nawiązać kontakt z obywatelami Ukrainy.
Ukraińcy, Gruzini i Rosjanie na pokładzie tankowca zajętego przez USA
W środę (7 stycznia) siły amerykańskie przejęły kontrolę nad dwoma tankowcami, w tym pływającym pod banderą rosyjską Bellą 1, który ścigano od ponad dwóch tygodni. Oba statki oskarżono o łamanie sankcji.
Rosyjski kanał telewizyjny Ren TV podał, że na pokładzie Belli 1 znajdowało się 20 Ukraińców, sześciu obywateli Gruzji i dwóch Rosjan. Ambasada Ukrainy w USA nie wyjaśniła, czy liczby te, według jej danych, się pokrywają.
Straż Przybrzeżna USA próbowała po raz pierwszy wejść na pokład Belli 1 w grudniu 2025 r. na Karaibach, gdy podejrzewano, że zmierza w kierunku Wenezueli. Służby miały rozkaz przejęcia statku na podstawie nakazu amerykańskiego sądu federalnego, oskarżonego o łamanie amerykańskich sankcji i transport irańskiej ropy. Jednak jednostka zmieniła kurs, nazwę na Marinera, a banderę przemalowała z gujańskiej na rosyjską. Moskwa zaprotestowała przeciwko działaniom USA, uznając przejęcie jednostki za złamania prawa morskiego.
Blokada Wenezueli i pojmanie Maduro
Przed świętami Bożego Narodzenia prezydent USA Donald Trump zarządził blokadę wszystkich objętych sankcjami tankowców wpływających do portów w Wenezueli i wypływających z nich. Od tamtej pory siły amerykańskie przejęły co najmniej kilka statków.
W sobotę (3 stycznia) USA przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i pojmały prezydenta kraju Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores. W poniedziałek (5 stycznia) para stanęła przed sądem w Nowym Jorku, gdzie usłyszała zarzuty związane m.in. z handlem narkotykami. Oboje nie przyznali się do winy.
Czytaj też:
Rośnie bilans ataku USA. Władze Wenezueli podały liczbę zabitych
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
